Trash Talk #1 - #4

 

TRASH TALK #1
15 LUTEGO 2002

Pewnie ktoś zapyta (lub nie) - Jaki ma być charakter TRASH TALK? TRASH TALK to moje opinie na temat 
bieżących i nie bieżących wydarzeń w świecie wrestlingu, na temat polskiego wrestlingu, a raczej 
polskich fanów wrestlingu, którzy oficjalnie istnieją tylko w internecie itp. That's all.
Wypadałoby wyczarować jakiś akcent, który mógłby trochę uświetnić to rzekome odrodzenie Bottom Line. 
Udało mi się wyczarować promocję w SHOPZONE. Zamawiając trzy taśmy, jedną dostajecie gratis, czyli 
macie 4 kasety za 90 PLN. Zamawiając sześć kaset dostajecie dwie taśmy gratis, czyli macie 8 kaset za 
180 PLN itd. Promocja trwa do końca marca 2002. Tylko jeśli możecie nie zamawiajcie składanek bo 
dostaję załamania nerwowego przy ich zgrywaniu. To Tyle.
RAVEN - cały czas pamiętam o Twojej składance, którą zamówiłeś kilka, czy kilkanaście tygodni temu. 
Jeśli chcesz to mogę Ci wykombinować jakąś promocję w promocji.

Na początek mój komentarz do kilku wpisów z hydeparku WrestleFans:
OOLV / DDT - ja wstrzeliłem się w temat niemalże w tym samym czasie, no może kilka miechów wcześniej 
(październik, czy listopad '91). Stinger (with all do respect) - ja przez 4 i pół roku oglądałem WWF 
gdzie walki były wolne, zero szybkich akcji itp., ale mi się to podobało i muszę tu przyznać rację 
Boryss'owi, że możesz nie czuć tamtego klimatu (oglądanie z taśm starszych gal to nie to samo). 
Stinger - tak jak czujemy obecne feudy w WWF ja i kilka osób w dokładnie taki sam sposób czuło klimat 
WWF z początku lat 90-tych. Nie lubię jak ktoś najeżdża na tamte lata, bo ja się na tym wychowałem, a 
takie programy jak WWF Mania, WWF All American Wrestling, WWF Challenge, starsze WWF Superstars, 
Challenge, Prime Time i 5 PPVs w roku to były dla mnie najważniejsze programy w TV, a jeśli któryś z 
nich przypadkiem przegapiłem to miałem tydzień dół. Wrestling teraz to co innego, zupełnie co innego. 
Ja się bez problemu przestawiłem, gdyż zasadniczo staram się to wszystko śledzić na bieżąco i razem z 
WWF (potem doszło WCW, potem ECW) się rozwijałem, ale nie dziwię się osobom, które wolą starszy, 
wolniejszy wrestling. 
Boryss - nie powiedziałbym, że Stinger nie zna się na wrestlingu, ponieważ Stinger zna się na 
wrestlingu. Ja bym powiedział, że nie zawsze trzeba się z opiniami Stinger'a zgadzać. 
Co do AAA - kiedyś na Astrze był kanał Galavision i tam zawsze w weekendy dawali po dwie godziny AAA - według mnie tego się nie da oglądać, to był cyrk, mówię poważnie, dla mnie to był cyrk. Rajcuje mnie wrestling cruiserów w wydaniu ECW i WCW (WWF nigdy nie miało silnej dywizji CW), ale AAA mówię głóśno NIE!!!!!! :). 
Mam wielką ochotę skomentować feud Stinger vs. Boryss, ale tego nie zrobię, ponieważ nie dużo wiem o PPWF, nie czuję wewnętrznego klimatu tego projektu.

THE END

===

TRASH TALK #2
19 LUTEGO 2002

No i po NO WAY OUT. Muszę przyznać, że liczyłem na zwycięstwo Stone Cold'a, ale się przeliczyłem....

Według mnie Jericho i tak dostał już gigantyczny push (zasłużony of course), ale żeby go pchać do main eventu WrestleManii? 

Pozatym co to niby ma być za feud Austin-Hall? Z Hallem niech sobie w feudy wpada Regal, czy Edge, ale Austin? Dla mnie Hall nigdy nie był main eventerem i nigdy nim nie będzie (bez urazy dla fanów Scott'a). To będzie chyba najgorsza WrestleMania dla Austina od początku jego kariery. 
WM 12 - Austin vs. Savio Vega (w sumie Austin dopiero zaczynał gimmick Stone Cold'a, a za finisher miał jeszcze wtedy chyba Million Dollar Dream)
WM 13 - Austin vs. Bret Hart (jedna z najlepszych walk w historii WWF)
WM 14 - Austin vs. HBK (championship)
WM 15 - Austin vs. The Rock (championship)
WM 16 - Austin ma urlop (powód: kontuzja z Survivor Series 99)
WM 17 - Austin vs. The Rock (championship)
WM 18 - Austin vs. Scott Hall (WHAT?)

Triple H vs. Chris Jericho - ok, niech będzie, chociaż... HHH już może main eventować WrestleManię, ale nie Jericho. Może za rok, ale jeszcze nie w tym roku. Chyba Angle byłby lepszy, chociaż stoczył już z HHH'em kilka walk.

The Rock vs. Hollywood Hogan - no, nie wiem. Już jest plus, bo Hogan nie ma face'owego gimmicku, ale to i tak nie zmienia faktu, że jest stary i że nie umie walczyć. Mam tylko nadzieję, że The Rock jakoś to wygra. Chociaż z drugiej strony - pewnie będzie jakiś screw job i Hogan wygra swym nieprawdopodobnym Leg Dropem.

Z tego co wyczytałem początki nWo w WWF wyglądają jak kopia nWo z WCW. Mam nadzieję, że pojawi się coś nowego, jakieś nowe zagrania tej grupki, bo nie mam zamaru oglądać malowania spray'em na plecach wrestlerów logo nWo itp., itd. Brakuje jeszcze tylko tego by pojawił się Goldberg i pokonał całe nWo...

BTW - jeśli chodzi o tą promocję w SHOPZONE to jest nowa zasada - FORSĘ WYSYŁACIE MI NAJPIERW, gdyż to po pierwsze zmusi mnie do niemalże natychmiastowego zgrywania kaset oraz będziecie mieli 100% pewność, że wszystkie koszty wysyłki itp. to moja sprawa. Wy płacicie tylko 3 dychy za kasetę i tak jak to jest w promocji dostajecie przy odpowiedniej liczbie zamówionych kaset jedną lub więcej taśm gratis. Aha, jeśli już ktoś będzie bardzo chciał składankę to się przełamę, chociaż nie chce mi się ich zgrywać. Cena takiej taśmy to tak jak zawsze 35 zł. lub jeśli zapłacicie z góry - 30 zł. Jeśli za bardzo namotałem to zajrzyjcie do działu SHOPZONE, tam chyba w miarę jasno to wszystko się przedstawia.

Na samym dole umieściłem, a raczej na dniach umieszczę linki do głównych guestbooków, czy tam ksiąg gości na polskim rynku wrestlingowym. Jeżeli autorom WrestleFans i Attitude to nie pasuje to dajcie znać na maila, czy w mojej księdze gości. Dział nazywa się WANNA READ? WANNA WRITE? i będę go rozbudowywał o jak najbardziej ciekawe księgi gości...

Następny TRASH TALK w niedzielę lub sobotę. Będzie moja opinia o polskich stronach wrestlingowych i przedstawię swój TOP 10 wrestlerów w WWF oraz swój TOP 10 największych porażek zeszłego roku.

Na koniec odpowiedź na pytanie dlaczego zrezygnowałem z newsów? Dlatego, że według mnie nikt w tym kraju nie zrobi czegoś lepszego od S-W-N (kilka poważnych pak newsów w tygodniu), więc nie ma co się wysilać, tylko docenić robotę Stingera.

THE END

===

TRASH TALK #3
25 LUTEGO 2002

Hello people.Dziś będziecie mogli sobie przeczytać moje zdanie o polskich stronach wrestlingowych i różne TOP 10. Od dziś także podzieliłem TRASH TALK na dwie częśći - WHAT? (newsy i inne wywody) oraz FLASHBACK (historia zbliżającej się PPV).

WHAT?
Możliwe, że Scott Hall podzieli los Buff'a Bagwell'a, który zabawił w WWF dwa tygodnie i wyleciał. Wszystko zależy od zachowania Hall'a. Jeśli sobie będzie do wszystkiego podchodził tak jak do tej pory to możliwe, że trzeba bedzie Austin'owi szukać nowego przeciwnika na WrestleManie...

"Chciałby w czasie skoro nie może powrócić do WWF TV chciałby pojawić się w jako gość specjalny na Heat" - Lodie (with all do respect), nieźle zamotałeś :)

Trochę o PPWF. Po raz 3,316 chciałem zauważyć, że bez ogólnokrajowego dostępu do wrestlingu i bez komentarza stojącego na wysokim poziomie ten "sport" nigdy nie przyjmie się w naszym kraju.

Miałem się nie wtrącać do feudu Stinger-Boryss, ale jedno/dwa zdanko/zdanka muszę napisać. OK, spoko, ja wiem, że Boryss włożył w ten projekt (PPWF) wiele pracy, wysiłku itp., rozumiem to, ale żeby od razu grozić komuś pobiciem, czy chamsko sugerować, że ktoś woli chłopców to już przejazd.

Niewiele jest polskich stron o wrestlingu, a jedyne, które nie są martwe i są warte uwagi to WrestleFans i Attitude. Swojej strony nie opisuję bo to badziewie no i nie jestem do tego stopnia upośledzony by uwzględniać własną działalność w różnego rodzaju ocenach, TOP 10 itd. Czasem wydaje mi się, że obecne WrestleFans to stawianie na ilość, a nie na jakość - ma być dużo newsów, dużo zdjęć... OK, ale w tej chwili warto by uruchomić nowe działy: CZW, XPW, WWA, a nawet PPWF. Strona Attitude nie omija wielkim krokiem niezależnych federacji i tu mają plusa. Fajnie, że WrestleFans nie olało ECW i powstał oddzielny dział dla tej organizaji.

TOP 10 wrestlerów w WWFE (moje zdanie):
1. Chris Jericho
2. Triple H / Stone Cold Steve Austin
3. The Rock / Kurt Angle
4. Undertaker
5. Hollywood Hogan / Kevin Nash / Scott Hall
6. Edge / RVD
7. William Regal
8. Kane
9. Big Show
10. Shane McMahon :) - to w sumie nie wrestler, ale lubię gościa...

TOP 5 najwiekszych porażek/wtop/tragedii wrestlingowych (miał być TOP 10, ale jest TOP 5 :P):
1. Invasion angle
2. Upadek ECW
3. Kontuzja Sid'a na WCW Sin
4. Kontuzja Chris'a Benoit
5. Brak wrestlingu w dostepnej w Polsce stacji TV

THE ROAD TO WRESTLEMANIA...
Zbliża się WrestleMania X8. Pchnęło mnie to do stworzenia nowego działu w TRASH TALK. Postanowiłem opisać minione WrestleManie, które ogladałem (od VIII do XVII) i wyrazić swoją opinię na temat tych PPVs. Bardzo możliwe, że przed każdą zbliżającą się PPV będę robił taki flashback i opisywał gale z ostatnich lat (oczywiście te, które widziałem). Zasadniczo dział ten powinien się nazywać WrestleMania Flashback, ale z wiadomych względów nazwałem go The Road to WrestleMania. Od przyszłego miesiąca obowiązuje jednak stała nazwa i będziecie mogli sobie przeczytać Backlash Flashback. OK, to tyle wstępu. Dzisiaj WrestleMania VIII i WrestleMania IX.

WrestleMania VIII
Jak dla mnie WM 8 to dwie przyzwoite walki (Bret Hart vs. Roddy Piper oraz Flair vs. Macho Man) kilka przeciętniaków i kilka dolin. Poza dwoma najlepszymi walkimi tej PPV można jeszcze uwagę poświęcić walkom Tito Santana vs. HBK i Undertaker vs. Jake Roberts, cała reszta to krótkie walki stojące na średnim pozimie i załamujący main event Hogan vs. Sid. Main event pod względem wrestlingu to tragednia. Takie coś jako główna walka WrestleManii? Wiem, że była spora zadyma w kwestii Hogan'a, że może to być jego ostatna WrestleMania, że może zakończyć karierę itp. i chyba ludzie to kupili, ale ja tego nie kupiłem, chociaż zdaję sobie sprawę, że widzowie, którzy oglądali tą PPV live mogli być nieźle najarani na ten main event. Na gali nie miało miejsca żadne "nieprawdopodobne" zdarzenie, a najciekawsze momenty to zdobycie po raz drugi pasa IC przez Hitman'a oraz zdobycie po raz drugi World Title przez Macho Man'a. WrestleManię VIII w skali 1-6 oceniam na 4 z malutkim minusem.

WrestleMania IX
Nie była to rewelacyjna WrestleMania, ale mam do niej spory sentyment, gdyż była to moja pierwsza WrestleMania. Generalnie wiedziałem, że WrestleMania 8 była emitowana na niemieckim Tele5, ale wtedy jeszcze nie oglądałem wrestlingu regularnie tylko sporadycznie. Dobrze pamiętam, że walki Bret Hart vs. Yokozuna i Undertaker vs. Giant Gonzalez były nieźle wypromowane i cholernie byłem wkurzony, że nie mam Sky Sports (dla niewtajemniczonych - chyba, podkreślam CHYBA na WrestleManii 8 Tele5 poprzestało pokazywać PPVs, a RTL2 zaczęło je emitować od King of the Ring 1993 i nie dało się obejrzeć WM 9). Main event WM IX był o wiele lepszy od tego z WM VIII, ale pozostała karta to żadna rewelacja, na większą uwagę zasługują tylko IC Title Match: HBK vs. Tatanka i Undertaker vs. Gonzalez. Może się mylę, ale wydaje mi się, że WM IX była pierwszą i ostatnią WWF PPV, która odbywała się pod gołym niebem. Najciekawszy moment gali to końcówka walki Hitman-Yokozuna, gdzie Mr.Fuji sypnął proszkiem w oczy Hitman'owi przez co stracił on pas (jak to usłyszałem i zobaczyłem w programie WWF Mania na Sky One w sobotę po PPV, to myślałem, że się popłaczę :). Najsłabszy punkt to szybka wygrana Hogan'a i zdobycie przez niego World Title, który z resztą stracił na następnej PPV - KOTR, gdzie to jakiś podstawiony fotograf oślepił Hogan'a lampą błyskową i Yokozuna wygrał walkę przez Leg Drop. Wtedy było mi smutno, że Hogan stracił pas, teraz jest nieco inaczej. Ocena WrestleManii IX to 4.

W następnym TRASH TALK opiszę WrestleManię X i XI.

THE END

===

TRASH TALK #4
28 lutego 2002

Dzisiaj w TRASH TALK: komentarz felietonu SPoPa, trochę o wrestlingu w polskiej TV, trochę sentymentów, The Road to WrestleMania - ciąg dalszy oraz kilka innych "rewelacji"...

Przyszedł czas by trochę skomentować felieton SPoPa, który niedawno ukazał się na WrestleFans. Najpierw kilka cytatów:
- "...ponadto uważam, że każdy szanując się fan wrestlingu powinien zrobić wielki Bow Down na kolana w kierunku Boryss i wyrecytować "Abba Pater" w podzięce za kupę dobrej roboty..." - SPoP, ja się przed nikim nie planuje kłaniać i żadnych pierdól nie planuję recytować, więc przestań bredzić :)
- "Daleki jestem jednak od deprecjonowania klasy p.Suprona - pewnie to i dobry trener zapasów, może i wrestlingu, doskonale wiem, że był świetnym zapaśnikiem i chwała mu za to, ale do ciężkiej cholery, niech każdy robi to, do czego jest stworzony..." - i tu masz rację, ale problem tkwi gdzie indziej. Supron zrobił wiele dla polskich zapasów i mimo tego, że jego komentarzowi czegos brakuje to nie robi tego źle.
- "Boryssie, piszesz, że nie wywiesiliście plakatów w Legionowie - no tak, to oczywiste, bo to w końcu dziura zabita dechami (Co nie jest złośliwością, kiedyś przez to miasteczko przejeżdżałem, naprawdę nieładnie tam ;)" - są większe dziury ;)
- "...(Na tym polega w moim mniemaniu dobra promcja), co z pewnością przyciągnełoby wielu ludzi z innych miast. Inną rzeczą są reklamy prasowe - fajnie, że były w jakimś tam "Ironie", czy "Muscle", coś tam wspominałeś o jakiś układach, czy cuś, ale nie sądzisz Pawle, że to trochę za mało? Co by dało, gdyby na trybunach zjawiły się same "karki" i czy myślisz, że byłoby ich na tyle dużo, coby wypełnić MOSiR? Ponadto, gdyby dajmy na to pojawiła się tam jakaś rodzina w pełnym składzie (dzieci 'n'stuff" na sam widok publiki...ok., nevermind (...))" - tu też się zgadzam. Gdyby na pierwszej gali miało znaleźć się ze 100 karków, to nawet gdybym chciał to bym tam nie pojachał, bo stawiam siłę argumentu ponad argument siły...
Wiesz co SPoP, w sumie to nie wiem kogo popierasz w tym feudzie, ale będę strzelał: Boryss'a :) Po raz 3,316 poruszam kwestię WCW Worldwide (Worldwide, podobnie jak Superstars, podobnie jak Livewire pisze się RAZEM, nie osobno. Nie World Wide tylko Worldwide). Boryss - please, pisz Worldwide. 
WCW na ATV oraz Polsacie2, WWF Superstars na Wizji 1 potem Wizji Sport oraz WSW na Polsacie, czyli ogólnie wrestlingu w polskiej TV. Wiem, że te wszystkie programy miały cienki komentarz, wiem, że dla przeciętnego Polaka wrestling to parodia dla dzieci, wiem, że bycie fanem wrestlingu w Polsce nie jest proste, wiem, że Polska to taki kraj, gdzie zawsze większość ma rację, a antyfanów wrestlingu jest o kilkadziesiąt milionów więcej niż fanów, teraz już wiem, że w tym popieprzonym kraju może dopiero za 10 lub 15 lat ludzie zaczną być mniej zamuleni, może staną się bardziej tolerancyjni, może będzie mniej chamstwa i może jak będę miał 35 lat to obejrzę sobie dajmy na to RAW na żywo, bądź z kilkudniowym opóźnieniem powiedzmy na kanale TVN Sport :) Dobra, starczy tego pieprzenia. 
WSW - World Superstars of Wrestling. Godzinny program emitowany na Polsacie gdzieś w roku 1995, może 1994, komentowany przez Jacka Kostrzewę. Muszę przyznać, że tutaj komentarz był nie najgorszy. Ten cały Kostrzewa nie komentował wrestlingu jak komedii, tylko podszedł do tematu w miarę normalnie, znał ze dwa chwyty, ale ogólne wrażenie było dobre. Ocena WSW w skali 1-6 to: 4. Wtedy jeszcze myślałem, że wrestling przyjmie się w Polsce.
WCW Worldwide - jeśli faktycznie Boryss notował błędy jakie popełniali komentatorzy, a oni to olali to dali konkretną plamę. Było jak było i nic się na to nie poradzi. Faktem jest, że komentarz WCW oceniam na 2, w porywach 3+ (w porywach, czyli tu gdzie pojawiał się Stinger. Tylko 3+, ponieważ ja w każdym odcinku Worldwide słyszałem jedynie kilka zdań od Stinger'a). Tak, czy inaczej komentarz tych dwóch panów z redakcji sportowej Trójki był słaaaaaaaaaaaabiutki. WCW Worldwide emitowała też kiedyś stacja ATV, miałem niezbyt miłą przyjemność obejrzenia wszystkich odcinków i muszę powiedzieć, że komentarz był tam jeszcze słabszy niż na Polsacie2. Narożniki ringu to poduszeczki itp. Po prostu gorzej upaść w komentowaniu się nie da. Zero orientacji w temacie, wszystko tłumaczone na język polski, Slamboree to Mordobicie, jakby tego jeszcze było mało wywiady tłumaczyli zmieniając barwę głosu i próbując się upodobnić do głosu danego wrestlera, to było przykre, nie wiedziałem, czy mam się śmiać, czy załamać. Ocena: 1.
WWF Superstars - Supron dawał spore plamy myśląc, że robi wszystko świetnie. Komentarz musi przede wszystkim być profesjonalny, muszą to robić ludzie, którzy mają sporą wiedzę w danej dziedzinie, NIE MOGĄ TEGO ROBIĆ JACYŚ DZIENNIKARZE SPORTOWI Z TRÓJKI (CO Z TEGO, ZE SPORTOWI, ŻEBY KOMENTOWAĆ WRESTLING TRZEBA BYĆ JEGO FANEM). Jeśli ktoś chciałby zapewnić profesjonalny komentarz to by to zrobił, Wizja Sport zatrudniając na przykład Stinger'a, czy (nie będe skromny) mnie (dzwoniłem tam z 5 razy, ale mnie klasycznie olali mówiąc, że jutro oddzwonią, a nie oddzwonili do dzisiaj...) miałaby strawny komentarz za dużo mniejsze pieniądze. Mi nie chodzi o pieniądze. Tak na marginesie, ciekawe ile Supron brał za jeden odcinek Superstars... Jedyny plus WWF Superstars w polskiej wersji to tłumaczenia wywiadów, które były robione w miarę dobrze (Kalinowski i Lorek). Wydaje mi się, że Kalinowski i Lorek robiliby to całkiem nieźle, a po kilku tygodniach mogliby nawet zacząć używać nazwy ciosów itd., ale niestety walki komentował Andrew, który non stop powtarzał tylko "ale ja nie rozumie dlaczego", "ale jak to" i tak dalej, wynikało to z kompletnego braku orientacji w feudach... Niestety, wrestling wymaga sporej wiedzy teoretycznej...
Kończąc ten temat napiszę to co myślę - nie chcę wrestlingu w polskiej TV, ponieważ boję się kolejnej kompromitacji, boję się, że będę się wstydził za ludzi, którzy swoim komentarzem zaczną odstraszać zamiast zachęcać do oglądania...Wiecie co, tak czytam te wpisy z hyde'u WrestleFans i jakis sentyment mnie ogarnął, musze stwierdzić, że miło jest teraz się dowiedzieć, że w tym kraju było kilka osób, które podobnie jak ja to wszystko przeżywały i nie rzuciły tego. To jest coś. Ja gdy oglądałem KOTR 93, czy WM X czułem się sam, wydawało mi się, że tylko ja to w tym kraju oglądam. To było nieciekawe uczucie... W roku 1999 wiele się zmieniło - dzięki sieci zauważyłem, że wcale nie jestem sam, że jest sporo maniaków mojego pokroju. Jako pierwszą poznałem stronę WWF POLSKA STREFA, potem WRESTLEFANS, była też jakaś inna stronka o WCW. Fajnie się poczułem widząc, że nie tylko ja wiem co to PPV, RAW itd. Raven ma rację pisząc, że kiedyś szczytem marzeń było ujrzenie walki Bret Hart vs. Yokozuna, czy Lex Luger vs. Yokozuna (SummerSlam '93). Wielkie wrażenie wywarł na mnie feud Owen'a z Bret'em i naprawdę to przeżywałem...), pamiętam jak bardzo nie mogłem się doczekać walki Undertaker vs. Undertaker (SummerSlam '94), czy jakiej załamki dostałem, gdy Hitman stracił pas na Survivor Series '95. Bardzo lubiłem programik WWF Mania, bo dawali tam walki z RAW, którego SKY ONE nie emitowało. Cholernie się ucieszyłem, kiedy chyba gdzieś w 1996 roku RTL2 zamiast WWF Challenge zaczęło dawać godzinne RAW. Jednak już od THE NEW WWF GENERATION (rok 1995), której niekwestionowanym liderem był Bret Hart WWF zaczęło się poważnie zmieniać. Lekko poprawiono logo, zamiast WWF Mania pojawiło się Action Zone, które później zastąpiło Livewire no i generalnie większy nacisk postawiono na rozrywkę (bardziej efektowne wejścia na ring itd.). Superstars przestało być najważniejszym show w tygodniu, bardzo się wtedy zaczęło przebijać RAW. Do tego wszystkiego na DSFie zacząłem oglądać WCW Pro, WCW Worldwide i WCW Saturday Night i poczułem się jak prawdziwy fan wrestlingu (nie tylko jednej federacji). Na DSFie fan WCW miał jak w niebie - 3 programy tygodniowo i wszystkie PPV rocznie, to było coś. Oglądałem większość programów WCW, ale nie z taką pasją jak WWF. Trzeba przyznać, że WCW zaczęło się trochę przebijać po pojawieniu się tam Hogan'a, wreszcie zaczęło się coś dziać, wcześniej strasznie tam nudzili i niemalże nie dało się nie usnąć na Worldwide, czy Pro. Zresztą późniejsze Thundery nie były lepsze, znów zaczęli nudzić jak cholera, ale i tak oglądałem... OK, będę kończył. 

THE ROAD TO WRESTLEMANIA...
WWF WrestleMania X8
17 marca, 2002
Dzisiaj przypomnę WrestleManię X oraz WrestleManię XI.

WRESTLEMANIA X - Lubię tą PPV. Jakoś tak mi się fajnie kojarzy. Bez wątpienia WM X miała dwie świetne walki i jedną dobrą, te dwie to Bret Hart vs. Owen Hart oraz HBK vs. Razor Ramon, natomiast ta dobra to Bret Hart vs. Yokozuna. Wiem, że Yoko walczył tylko i wyłącznie przy użyciu masy swojego ciała, zbyt dużo ciosów może nie prezentował, ale dostał gimmick nie pokonanego i naprawdę zwycięstwo Hitman'a i zdobycie przez niego po raz drugi World Title to było coś. Poza tymi pojedynkami na uwagę może zasługiwać walka Macho Man vs. Crush, która zalatywała lekkim hardcorem (falls count anywhere). Pozostała karta to średnie walki z niezłym, pojedynkiem kobiet (Alundra Blaze vs. Leilani Kai). Generalnie niezła PPV.
Najciekawsze momenty: niespodziewana wygrana Owen'a z Bret'em, oczywiście zdobycie World Title przez Hitman'a i niedowierzające spojrzenie Owen'a oraz spory wysiłek jaki Razor i HBK włożyli w swoją walkę.
Najlepsza walka: IC Title Ladder Match: Razor Ramon vs. Shawn Michaels. 
Najsłabsza walka: Doink/Dink vs. Bam Bam Bigelow/Luna (nigdy nie rozumiałem gimmicku Doink'a, a w tej chwili uważam, że nic głupszego chyba stworzyć się nie dało).
Ocena: 4+

WRESTLEMANIA XI - Jak dla mnie trzy niezłe walki, przeciętny main event. Cały czas nie rozumiem dlaczego main eventem WM XI była walka Bam Bam Bigelow vs. Lawrence Taylor (dla niewtajemniczonych - gwiazda football'u). Feud ten był nieźle przed PPV podgrzany, ciągnął się chyba od Royal Rumble, ale od razu main event? Dla mnie to ta walka maxymalnie nadaje się na trzecią od końca, a nie ma main event. Uważam to za jakieś nieporozumienie. Przejdźmy do trzech najlepszych walk gali. Bret Hart vs. Bob Backlund - Zacznę od stwierdzenia, że NAPRAWDĘ nie mogłem strawić Backlund'a, załamywał mnie jego gimmick, facet był przykry. Jeszcze bardziej załamała mnie jego wygrana na Survivor Series '94 (Helen Hart rzuciła ręcznik na ring i Backlund wygrał World Title pokonując Hitman'a w Submission Matchu). Hitman jednak wygrał ten pojedynek i stało się zadość. Undertaker vs. King Kong Bundy - taka ciekawostka warta zobaczenia. Feud też ciągnął się od Royal Rumble, ale walka okazała się spełniać moje oczekiwania - Taker wygrywa. Diesel vs. HBK - bez wątpienia walka wieczoru. Diesel wygrywa przez Powerbomb i broni World Title. 
Najciekawsze momenty: brak. 
Najlepsza walka: Championship: Diesel (c) vs. Shawn Michaels 
Najsłabsza walka: chyba Luger/Bulldog vs. Blu Twins
Ocena: WM XI była troszkę słabsza od WM X, ale podobna poziomem do WM IX, więc dostaje u mnie 3+.
Oceny wszystkich WrestleManii: 
WM VIII - 4-
WM IX - 4
WM X - 4+
WM XI - 3+ 

THE END