Trash
Talk #25 - #26
.
TRASH TALK #25
31 grudnia 2005
Rzadko się zdarza, szczególnie w ostatnich latach, by udało mi się wykreować dwa felietony w przeciągu tygodnia więc jest to swojego rodzaju wydarzenie :) Właściwie to nie byłoby żadnego problemu z napisaniem felietonu nawet kilka razy w tygodniu, ale oczywiście poza posiadaniem wolnego czasu wypadałoby się wspierać tekstami z zachodnich serwisów, a ja przestałem to lubić. Większość felietonów z serii What?! to właśnie takie tłumaczenia jednak przestałem je pisać bo wolę zrobić coś krótszego, ale z własnej głowy bez podpierania się myśleniem i upodobaniami osób trzecich.
Dzisiaj na forum pewien nowy użytkownik bardzo rozsądnie zapytał jak to jest z tym reżyserowanym wrestlingiem. Odpowiedź na pytanie skłoniła mnie do napisania kolejnego numeru TTE już dzisiaj - wstępne plany mówiły o przyszłym tygodniu :) Zobaczcie jak logicznie można zacząć zabawę z wrestlingiem z tej drugiej strony. Wiele nowych osób zaraz po swoim debiucie wyskakiwało z gębą, że to, że tamto, że chcą szacunku, że nazwijmy to "old school" na nich najeżdza itd., itd. Warto dodać, że w większości te nowe osoby z zasady uważały, że wiedzą wszystko. Takie poczynanie jest, hmmm, karygodne. Dlaczego? Dlatego, że wcześniej czy później wszystko wychodzi na jaw. Zawsze jest zasłona w postaci komputera, ale gdyby doszło do konfrontacji w wersji live to myslę że mogłoby być conajmniej zabawnie. Podkreślam, że wersja live to prawdziwe życie, którego niektórzy z naszych użytkowników chyba jeszcz nie obczajają :) Oglądanie wrestlingu Was w przyszłości nie utrzyma. Skutkiem ubocznym tego nieoficjalnego podziału jest kilka for wrestlingowych. Obecnie działa ich poza Attitude chyba z 5 gdzie trzy mogłyby w każdej chwili zostać zamknięte. Nazw nie podaję bo wybuchnie kolejna wojna. Wyczytałem także, że ma "powstać" u nas w kraju szkółka wrestingowa... No tak, przecież WWE leci u nas w TV od 15 lat, mamy na Cyfrze+ PPVs na żywo, Cyfrowy Polsat właśnie kupił TNA i też będą gale PPV live, Polsat Sport Extra od paru lat emituje archiwalne gale Nitro i Tunder, PPWF za tydzień robi setny show, a wszystko pokazuje TVP3, coraz więcej ludzi interesuje się wrestlingiem i nawet w lokalnych gazetach zaczęto pisać o WWE bo ludzie chcą to czytać - normalnie raj na ziemi! Więc czemu nie pomyśleć o szkółce? Niech to będzie pytanie retoryczne. Wśród fanów zapasów zawodowych w Polsce jest wiele osób które już pracują, zarabiają pieniądze, z wrestlingiem mają styczność od kilkunastu lat i nikt z nich nie pierdolnął, że chyba sobie założy szkółkę wrestlingową bo tak mu się zachciało. I kto miałby w takiej szkółce założonej przez fana uczyć wrestlingu tych dwóch czy trzech desperatów którzy się zapiszą? Bret Hart? Ric Flair? Może Andrzej Supron? Pytanie retoryczne numer dwa. Wracając to początku tego akapitu - nie wiem czegoś, to się pytam - zawsze znajdzie sie ktoś i odpowie. Lepiej pytać niż z góry zakładać, że wie się najlepiej.
Przejdę do konkretów. Zauważmy jak wrestling od zawsze był uzależniony od upodobań osób mających władzę w danej organizacji. Z jednej strony niby wrestlerzy są pushowani w wyniku ich odbioru przez fanów, niby zdanie większości widzów jest doceniane, ale czy napewno? Nowy gimmick Bradshaw'a, który stał się biznesmanem-kowbojem jest bardzo lubiany przez Vince'a McMahon'a oraz Michael'a Hayes'a (znany z Fabulous Freebirds oraz jako Dok Hendrix w WWF) i to ich zdanie się liczy. Co z tego, ze JBL odpychał fanów od WWE skoro i tak władza wie najlepiej co się ludziom podoba, a co nie. Teraz mistrzami są John Cena i Batsta, dwa doskonałe przykłady jak cofać się w rozwoju po otrzymaniu mega pushu. Przyznam, że nie byłem niepocieszony kiedy Batista dostał World Title na WrestleManii 21, bo jego osobowość rozwijała się prawidłowo, walk nie robił fatalnych, a pokonanie Triple H'a gwarantowało mu wejście na najwyższą półkę w WWE. No tak, nie byłem nie pocieszony, ale od WrestleManii 21 minęło juz prawie 9 miesięcy, a Batista nie zrobił nic, po prostu NIC. Rusza się w ringu cienko, timing to pojęcie którego chyba nie zna, potrzebuje pomocy w pojedynkach i wydaje mi się, że jest słabszym wrestlerem niż na początku swojej kariery w WWE, która przecież nie zaczęła się znowu tak dawno. Z Ceną jest to samo. Liczy sie tylko gadanie i zachowanie, reszta jest to przewinięcia ;) Przyznam, że bardzo rzadko przewijam walki, ale jeśli na ring wychodzi Cena to niewytrzymuję. On się nadaje do mic cardu by troche urozmaicić roster WWE swoim super odlotowym gimmickiem rapera, ale nie na mistrza... Pamiętam jak odpadałem kiedy w WWE mistrzami byli Triple H na RAW i JBL na SmackDown!, ale obecnie chyba chciałbym powrotu tamtego stanu rzeczy bo lepszy Triple H i JBL (który ma przynajmniej jakieś pojęcie o wrestlingu) niż Cena i Batista... Tak to już jest, że widzimy oczami McMahona i czasem jest to spojrzenie właściwe, czasem zabawne, a czasem ośmieszające wrestling i wszystkich jego fanów. Czy coś się poprawi? Tego nie wiem, ale się nie zanosi. Trevor Murdoch, którego gimmick jest trochę w klimacie The Godwinns teraz ma mieć zaleciałości gejowskie, Ken Kennedy leczy kontuzję więc nie może walczyć i ma kontynuować feud z Tony Chimmelem co będzie średnio interesujące. Myślę, że testowany gimmick cheerleaderowski Team Spirit/Spirit Squad nie zachwyci. The Dicks są żałośni, a Heart Throbs już stają się bezużyteczni. Powrót Charliego Haas'a i Chuck'a Palumbo może być plusem, ale w zależności od tego jak zostaną poprowadzeni. Ostatnimi czasy WWE coraz częściej serwuje nam hity na miarę Nathana Jones'a, Mordecai'a, czy Matt'a Morgana, które znikają bo nie mają talentu lub nie ma na nie pomysłów. Cieszy mnie fakt, ze Kid Kash dostał Cruiserweight Title, że są Mexicools, że jest MNM bo to wbrew pozorom utalentowani wrestlerzy, szczególnie Mercury i mam nadzieję, że Paul Burchill dostanie w końcu singlowy push bo narazie utknął w nijakim tag teamie z Regal'em i obawiam się, że znów nie będzie pomysłu co dalej z nim zrobić.
Osobom znudzonym WWE polecam TNA bo jest to faktycznie alternatywa. Oczywiście i w TNA, ROH czy CZW zdarzają się słabe i nudne walki, ale te organizacje mają przewagę nad WWE - nie serwują nam masy głupich gimmicków, trzymają się realiów i nie okrajają kunsztu zapaśniczego wrestlerów tylko pozwalają im pokazać to co potrafią, a nie to co organizacja chce by pokazali. Można narzekać na WCW, można psioczyć na ten fed, można go kochać, ale jasno należy stwierdzić, że do pewnego okresu na galach Nitro pojawiały się świetne walki cruiserów, z mid cardem było już śrenio, chociaż czasem walki o U.S. Title były bardzo dobre. Z dywizją main eventerów było słabiutko, ale cruiserzy byli świetni. Rzecz jasna WWE także ma prześwity świetnego wrestlingu i bardzo dobrych walk, nawet w mijającym roku, ale ogół produktu jest trochę niszczony przez pomysły o których pisałem wyżej. Warto w tym miejscu docenić Triple H'a, który chyba chce pokazać, że potrafi być trochę niżej w randze i nie musi non stop polować na World Title, chociaż wiadomo, że to kwestia czasu i Hunter wróci do main eventów - miejmy nadzieję, że do tego czasu zrzuci kilka kilogramów bo troszkę przytył :)
Mam jeszcze kilka pomysłów w głowie, ale może zostawię je na następny TTE. Życzę wszystkim udanego Sylwestra i pod każdym względem Szczęśliwego Nowego Roku.
The End
===
TRASH TALK #26
13 luty 2006
Witam w pierwszym w tym roku TT i zapraszam na kolejną niekoniecznie smaczną porcję moich rewelacji. Coś wyczuwam powrót do korzeni, a więc pierwszych numerów TT, gdzie to było sporo pyskówki i późniejszych konfliktów, ale w końcu to nie Sweet Talk więc chyba nikt się nie zdziwi. Szczegóły w ostatnim akapicie.
Szykuje się pierwszy zlot fanów wrestlingu w naszym pięknym kraju - z rzutnikiem, salą, ringiem, walkami i pewnie wieloma innymi bajerami - zapowiada się ciekawie, ale oby nie doszło do niewypału... Sam pomysł zlotu fanów, rezerwacja lokalu, ring itd. jest jak najbardziej ok i chętnie mogę nawet pomóc przy jakiejś organizacji, ale walki wrestlingowe robione przez fanów? Skoro jest ring to Boryss mógłby załatwić udział dwóch czy trzech osób które trenowały przy PPWF plus on oraz Supron i niech sobie zrobią ze trzy walki pokazowe, ale wciągać w to fanów to poważne nieporozumienie. Wyczytałem także że nasz miejscowy niepełnoletni promotor WeeMan może załatwić występ jednego czy dwóch zapaśników z europejskiej sceny niezależnej. Powiedzmy, że mu wierzę... Twierdzę jednak iż Boryss ma trochę lepsze kontakty z wrestlerami z wiadomych względów (PPWF). Rzeczywistośc jest taka jak napisał Przemk0 - przyjedzie maksymalnie z 50 osób. Oczywiście chętnych będzie masa, ale jak pojawi się kwestia pieniędzy by wszystko z góry opłacić itd. to zostanie garstka. Pisałem ten mini apel do fanów już na forum, ale wrzucę raz jeszcze tutaj - może do kogoś dotrze ;) - wszystkim którzy uważają że poradzą sobie w "walce" bo w domu na wersalce wykonywali chokeslam młodszemu bratu, przygotują się zajebiście do imprezy w kilka godzin i generalnie wymiatają radzę się naprawdę bardzo poważnie zastanowić. Wystarczy sekunda nieuwagi i można się załatwić na całe życie... No chyba że chcecie trochę postać na rigu, pomachać rękami, strzelić power slam i zrobić pin - wtedy nie ma problemu ;) Więc jestem jak najbardziej za zlotem, za posiedzeniem przy browcu, może popatrzeniem na jakies walki w TV, ale jak najbardziej przeciw walkom amatorów. Ten zlot odróżnia od innych, które to się już odbyły bądź miały odbyć, to że szykuje się sporo atrakcji bo przecież każdy może przywieźć jakąś płytkę lub kasetę z galą lub wybranymi walkami co zagwarantuje ciekawy wieczór. No i mam nadzieję, że znaczna część osób, które się zgłoszą przyjedzie bo do takiej zabawy minimalna wymagana liczba fanów to 50-60. I na koniec nie będę pisał jak to wszystko może się skończyć, uniknę tym samym starego dobrego polskiego narzekania. Jestem dobrej myśli...
Sting pojawił się dwa razy w TNA i zniknął... BTW - występ na Final Resolution mnie nie zachwycił, ale tak to już jest ze starszymi gwiazdami. Nawet gdyby Austin miał wrócić do WWE na ostatnią walkę to mimo tego, że będę mu markował wiem, że ta walka będzie słaba. Podobnie może być ze Stingiem. Biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy TNA bez wątpienia wiele zyskało na powrocie Stinga tylko o co chodzi z tym stwierdzeniem, że Sting 5 lat nie występował w ringu? Według moich obliczeń minęły maksymalnie 3 lata. No chyba, że chodzi o występ w ogólnodostępnym programie telewizyjnym. Wtedy by się zgadzało bo Sting ostatni raz pokazał się na Nitro zamykającym działalnośc WCW. Jego późniejszych występów w WWA i TNA do ogólnodostępnych nijak zaliczyć się nie da. Teraz ponoć
Bill Goldberg może zaszczycić swoją osobą roster TNA już w kwietniu, czyli za miesiąc... Niewątpliwie przyciągnie to nowych widzów... Dlaczego? Dlatego, że
Goldberg przyciaga rzesze swych fanów.
Zmienię może temat na MMA, chociaż nie zachwyca mnie pisanie o tym sporcie. UFC pojawiło się na antenie TVN Turbo (w bonusach do tego numeru TT jest do zessania zwiastun programu). Przemilczę fakt, ze gdyby nie walka Couture-Randleman z ostatniego piątku to bym autentycznie zasnął, ale nie sugerujcie się moim nastawieniem tylko, jeżeli macie możliwość, oglądajcie. Nastały dla fanów sportów walki dobe czasy - Pride na Polsacie Sport (co prawda raz na kilka miesięcy, ale zawsze), K-1, Pancrase oraz Shooto na Eurosporcie, teraz UFC na TVN Turbo, do tego WWE na Italii1 i Tele5, TNA na Eurosporcie, The Wrestling Channel - wybór jest naprawdę spory nawet dla ludzi, którzy nie ściągają wrestlingu z internetu. Nie pozostaje nic innego jak tylko oglądać.
WWE jak co roku w przedziale Royal Rumble - WrestleMania robi ciekawe gale. Potwierdza to RAW z 6 lutego i bardzo udana pierwsza runda turnieju Road to WrestleMania 22. Ja obstawiam finał Triple H vs. RVD i oczywiście chciał, nie chciał wygrana męża córki szefa. Edge w moim odczuciu sprawdza się bardzo dobrze jako main eventer i uważam za błąd odebranie mu tytułu na Royal Rumble. I o co chodziło z tym "genialnym" wejściem Ceny na ring? Challenger wychodzi na ring z taką pompą jakby trzymał pas ze dwa lata... I really don't get it. To wejście było jednym wielkim spoilerem. Pozatym Cena miał wypisane na twarzy "dzisiaj zdobywam WWE Title"... Młodzi fani pytają forumowiczów: Czemu tak nie lubicie Ceny? A ja odpowiem pytaniem: A za co go lubić? Za słabe umiejętności? Za bycie mistrzem bo dostaje pop od dzieciaków i kobiet? Za telepanie się jak Boogeyman? Za wygląd niedorośniętego nastolatka? Za pas i cały merchandise rodem z piaskownicy?
Na forum Attitude wyczytałem, że WeeMan ma dostać tryout w Eurosporcie... Jeśli to prawda, podkreślam, jeśli to prawda, a nie bajka w stylu "jutro zakładam szkółkę wrestlingową, a pojutrze podpisuję kontrakt z WWE" to życzę mu powodzenia. Spróbuj, posłuchamy jak wypadniesz i wyrazimy swą opinię :) Ja musiałem sobie darować TNA z powodu ważniejszych rzeczy (wybaczcie, ale nie będę się tłumaczył) jednak mam nadzieję, że kiedyś jeszcze chociaż ze dwa odcinki skomentuje bo chciałbym to zrobić trochę odważniej niż w lutym. Jak się wszystko ułoży zobaczymy. Mimo wszystko zaczynam jednak niestety wierzyć, że wrestling po polsku to niewypał. Może gdyby te Impacty emitowano regularnie i w całości obraz byłby mniej zamazany, bo
tak niezupełnie wiadomo co, jak, kiedy, z jakiego powodu i dlaczego. Prawda jest taka że Eurosport prezentuje te Impacty w formule sportowej czyli bez jakichkolwiek oznak dodatkowej rozrywki jaką stanowią wywiady w ringu, na zapleczu itd. Rzucenie dwóch czy trzech segmentów z zaplecza przez kilkanaście odcinków to nie to o co mi i nam chodzi.
The End.
|