Trash Talk #5 - #10

.

TRASH TALK #5
11 marca 2002
by Fuckhead 3:16

Na poczatku witam wszystkich w TRASH TALK w S-W-N. Od dzis srednio dwa razy w tygodniu bedziecie mogli sobie przeczytac moja produkcje w tym oto newsletterze. Na The Bottom Line bedziecie mogli znalezc jedynie Trash Talk Preview, czyli zapowiedz najnowszego wydania. Chcialem tez oficjalnie podziekowac Stingerowi za przyjecie mnie od zalogi S-W-N. Mam nadzieje, ze TRASH TALK nie obnizy poziomu S-W-N :)

Dzisiaj w TRASH TALK: 
- All Time Top 5
- Muzyka w WWF
- The Road to WrestleMania (WM XII, WM 13 i WM XIV)

Z nowosci - podzielilem jeszcze bardziej TRASH TALK. Od dzis (chyba juz na stale) TRASH TALK bedzie skladal sie z trzech czesci: WHAT? (news itp.), TELL ME I DIDN'T JUST SAY THAT (dluzsze produkcje na rozne tematy, cos jakby felietony) i FLASHBACK (historia zblizajacej sie PPV). 


W H A T ?

- Jestem happy, ze Stinger ma kryzys wrestlingowy :) za soba, poniewaz odczuwalem spory brak newsow po polsku w wersji Stinger'a (z calym szacunkiem dla innych polskich news writer'ow).
- Nie moge zalapac dlaczego walka Rock vs. Hogan bedzie w main evencie WrestleManii. Jestem podobnie zmieszany jak po SummerSlamie 2001, gdzie to w main evencie umieszczono walke The Rock vs. Booker T o WCW Title zamiast Austin vs. Angle o WWF Title. Ja wielkim fanem The Rock'a nie jestem, jedyne co mi sie w nim podoba to mic skilsy i moze z tego powodu nie kreci mnie wpychanie tego goscia do main eventow, gdzie inne walki zasluguja na to miejsce. No i druga kwestia - mozliwe ze WM X8 bedzie jedyna WrestleMania Hogan'a po powrocie do WWF i wypadaloby zrobic na tej PPV walke dwoch najwiekszych postaci w historii wrestlingu, czyli pojedynek Hollywood Hogan vs. Stone Cold Steve Austin. Czemu miejsce Austin'a zajmuje The Rock? Nie wiem. Dla mnie The Rock jest gdzies moze najwyzej na 4 miejscu pod wzgledem najbardziej popularnych wrestlerow (po Hoganie, Austinie i Hitmanie)...


TELL ME I DIDN'T JUST SAY THAT...

MUZYKA W WWF
Wiadomo, ze w sports entertainment poza samymi walkami wazna jest takze oprawa spektaklu. Swiatla, gimmicki i muzyka. Poczatkowo byly to jedynie melodie kojarzone z wrestlerami. Byly to czasem bardzo dobre muzyczki (Bret Hart), ale czasem tragiczne (Doink). Na poczatku lat 90-tych pojecie titan tron nie istnialo. Kazdy wrestler mial swoje logo, ktore pojawialo sie na ekranie podczas jego wejscia, dopiero od moze gdzie roku 1995 zaczely pojawiac sie filmiki przy wejsciach. Zawsze jednak istniay entrance theme'y nieodzownie kojarzone z danym wrestlerem. Wystarczy uslyszec kilka pierwszych sekund by wiedziec o kogo chodzi. Entrance themey tworzone sa w taki sposob by pierwsze 5, czy 7 sekund bylo bardzo charakterystyczne, a pozastala czesc utworu to przewijajacy sie ten sam motyw. Wiele sie jednak zmienilo do dnia dzisiejszego. Entrance theme'y z muzyczek znanych tylko fanom przeksztalcily sie w bardzo profesjonalne utwory stojace naprawde na niezlym poziomie (HHH - My Time, czy Undertaker z WWF Music Volume 3) a nastepnie w utowry grane przez znane zespoly znane nie tylko fanom wrestlingu, ale takze fanom rocka. Tak juz sie jakos przyjelo, ze w wrestlingu jest wiecej rocka (nie zawsze dobrego rocka, ale rocka) niz jakiegos disco, czy hip hopu. Oczywiscie caly czas produkowane sa entrane theme'y w postaci slabszych i lepszych melodii z tekstem czy tez bez tekstu, ale glowne gwiazdy takie jak Stone Cold, Undertaker, czy Edge maja profesjonalne theme'y grance przez Disturbed, Kid Rock'a/Limp Bizkit i Roba Zombie. No niestety za duzo w WWF jest new metalu (Disturbed, Kid Rock, Limp Bizkit), a zdecydowanie za malo dobrego rocka (Marilyn Manson, Rob Zombie, Drowning Pool czy Puddle of Mudd). Zdecydowanie ECW rzadzilo pod wzgledem muzyki, kazdy entrane theme w ECW byl zajebisty, natomiast porazke pod wzgledem dobrej muzyki na calej linii ponioslo WCW (poza Jimmym Hendriksem w nWo theme nie bylo tam nic ciekawego). OK, ale wracamy do WWF. Bodajze od WM X7 (moge sie mylic) PPVs z podstawowej piatki (z wyjatkami) zaczely posiadac swoj wlasny theme przewodni i tak: WM X7 (Limp Bizkit - My Way), Invasion (Marilyn Manson - The Fight Song), Survivor Series (Puddle of Mudd - Control) itd. Bardzo podoba mi sie theme przewodni RAW i oczywiscie nowego SmackDown, czyli Manson i Beautiful Poeple. To dobrze, ze WWF stawia na muzyke tworzeona przez znane zespoly niz na wlasna produkcje. Nie mowie, ze WWF robi slabe themey, gdyz wieszosc z nich mi sie podoba, ale to dobry krok ze strony federacji by angazowac wieksze, czy dopiero wschodzace gwiazdy rocka.


ALL TIME TOP 5
OK, teraz obiecany ALL TIME TOP 5 (z uzasadnieniami). Pewnie znow pojawia sie jakies komentarze do tej listy, ale mocno podkreslam, ze jest to FH ALL TIME TOP 5 (rzadza glownie legendy, mlodsi wrestlerzy sa na ostatnim miejscu, nie zwracalem tylko uwagi na mat skillsy, ale takze, a moze przede wszystkim na popularnosc. Moze w nastepnym TT zrobie FH ALL TIME MAT SKILLS TOP 5)...
1. HULK HOGAN (to on sprawil, ze wrestling zyskal fanow na calym swiecie i pomimo slabego stylu walki Hogan bez zadnych watpliwosci zasluguje na to miejsce. Prawie kazdy wie kim jest Hulk Hogan i to mimo wszystko cos znaczy)
STONE COLD STEVE AUSTIN (nikt chyba nie powie, ze Austin nie zasluguje na pierwsze miejsce. Lata 80-te mialy Hogana, a lata 90-te i lata obecne maja Austina. Nikt temu nie zaprzeczy. Po KOTR '96 Austin stawal sie coraz wieksza gwiazda, az w roku 1998 stal sie BOGIEM :), jedynym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym, kultowym wrestlerem. Nie jest latwo stworzyc gwiazde na miare Austina, moze The Rock jest blisko, ale to juz nie to. Austin to BOG wrestlingu i nawet jego najwieszy przeciwnik musi sie z tym zgodzic. WHAT?).
2. BRET 'HITMAN' HART (Bret Hart zajmowal miejsce numer 1 w swiecie wrestlingu w latch 1992-1996. W sumie moglby dzielic pierwsze miejsce z Hoganem i Austin'em, ale jest na drugim. Wychowalem sie na jego walkach i dla mnie Hitman do wielkim swietny wrestler. Po prostu EXCELLENCE OF EXECUTION).
THE UNDERTAKER (10 years of destrucion. Taker to juz zywa legenda. Co prawda gimmick american badass oraz obciecie wlosow nimalze zabilo ta legende, ale i tak deceniam Takera. Zasluguje na to miejsce za lata 1991-1999, ktore spedzil w WWF. Teraz Taker jest troche za wolny, ale kiedys byl to niemalze wybitny wrestler - swietny gimmick + swietne umiejetnosci w ringu. REST IN PEACE).
RIC FLAIR (kolejna zywa legenda. Swietne mic skillsy oraz dobre umiejetnosci w ringu. Teraz Flair to oczywiscie nie to co kiedys, ale za to co zrobil w WWF i WCW zasluguje u mnie na drugie miejsce. WHOOOOOOOOO!).
MICK FOLEY (w ECW byl niezlym zadymiarzem, w WCW midcarderem, a w WWF mieszanka gimmickow: hardcore'owy Mankind z lat 96-98, potem zabawny Dude Love, następnie zmieniony Mankind (z Mr. Socko) i w końcu Cactus Jack oraz zwyczajnie Mick Foley. Wrestler, który kochal i nadal kocha ten biznes).
3. THE ROCK (niezbyt go lubie, ale jak to mawial Andrew S. "co by nie powiedziec" wrestler lubiany, a momentami wrecz czczony przez swoich fanow. Przydalby mu sie jakis heel turn bo juz troche za dlugo jest babyfacem. Generalnie Rocky za wiele w ringu pokazac nie potrafi, a szczyt hardcore to dla niego naciagany blade na czole, czy przyjecie 3D przez stol, no i do tego ten finisher na poziomie Leg Dropu Hogana... Jednak mic skillsami sporo nadrabia i jest w elicie WWF. Gdyby miejsce wreslera zalezalo od tego, czy go lubie, czy nie to bylby gdzies w okolicach 15-go, ale tak nie jest i ma miejsce 3).
TERRY FUNK (moznaby powiedziec "the father of hardcore" i za to Funk ma 3 miejsce. Zywa legenda hardcore wrestlingu. Troche sie zblaznil pobytem w WCW, ale za to bardzo lubilem go w gimmicku Chainsaw Charliego w WWF i bardzo lubilem jako gwiazde ECW. To naprawde wielki wrestler. Jak na swoje lata przyjmowal takie ciosy, ze wielu mlodych wrestlerow by sie balo je przyjac. FUNK YOU).
4. ANDRE THE GIANT (za wiele walk tego goscia nie widzialem, generalnie jedna w calosci i kilka skrotow wiec za wiele na jego temat powiedziec nie moge, jedynie to, ze zasluguje na 4 miejsce. Legenda lat 80-tych).
'HEARTBREAK KID' SHAWN MICHAELS (bardzo lubie jego walki, widac, ze HBK wklada w nie cale serce. Za czasów DX w roku 1997 Michaels bys swietny. Wkurwila mnie troche przygoda HBK z Hitmanem podczas Survivor Series '97 i po tym incydencie troszke stracilem do niego szacunek, ale generalnie caly czas go lubie. Najpierw byl to swietny tag team wrestler (The Rockers) wraz z Martym Jannettym, potem swietny IC Champ no i od WM XII niezly World Champion. Stoczyl swietne walki z Bretem, Ramonem, czy Austinem).
5. STING (nie zapomnialem o Stingu. Moze powinien byc troche wyzej, no, ale jest w pierwszej piatce. Sting - mozna powiedziec symbol martwego juz WCW. Co prawda mic skillsy to nie jego najmocniejszy punkt, ale pozatym wszystko wporzo. Ewentulanie moglby byc na miejscu czwartym). 
CHRIS BENOIT (uwielbiam ogladac jego walki. Bez watpienia najlepszy wrestler od strony technicznej. Dopiero pod koniec jego kariery w WCW bookerzy go docenili. W WWF jest o kroczek od main eventera i sadze, ze po powrocie powinien dostac World Title. Mic skillsy ma juz calkiem do strawienia. PROVE ME WRONG).
ROB VAN DAM (rowniez uwielbiam jego walki. Ogladajac RVD nie mozna sie nudzic. Swietny wrestler. Pomimo tego, ze jest mlody i nie powinien byc na tej liscie umiescilem go na miejscu piatym. RVD RULZ i tyle).
TAZ (Taz za czasow ECW to byl ktos i ja o nim nie zapomnialem. W WWF zrobiono z niego niemalze pomiota, ale ja uwazam, ze jest to czlowiek, ktory potrafi walczyc i zasluguje na to miejsce).
ewentualne miejsce 6: Macho Man (legenda), Sabu (legenda hardcore), Sandman (legenda hardcore), Triple H (sukces zdobyty ciezka praca), Booker T (zbyt pozno doceniony wrestler, bardzo dlugo pracowal na swoja obecna pozycje).


THE ROAD TO WRESTLEMANIA... (WWF WrestleMania X8 - 17 marca, 2002)
W związku z tym, iż WM X8 jest coraz bliżej dzisiaj przypomnę aż trzy WrestleManie - WrestleManię XII, WrestleManię 13 oraz WrestleManię XIV.

WRESTLEMANIA XII - dobra PPV. Poza fatalnym wystepem Warriora ktory rozlozyl Hunter'a w 2 minuty walki staly na niezlym poziomie. Trzy bardzo dobre walki: Undertaker vs. Diesel (bardzo czakalem na ten pojedynek), niezly brawl pomiedzy Piper'em i Goldustem no i oczywiscie main event - Ironman Match: Bret Hart (c) vs. HBK. Dolna karta tez nie tragiczna: nie najgorszy 6 man tag team match, walka o Tag Team Titles tez nie zla, chociaz nigdy nie lubilem The Body Donnas i fajny debiut Austin'a na WrestleManii w walce z Savio Vega.
Najciekawsze momenty: lomot jaki dostal Goldust od Pipera ; reakcja Hitman'a na kontynuacje walki
Najlepsza walka: Ironman Championship Match: Bret 'Hitman' Hart (c) vs. Shawn Michaels
Najsłabsza walka: HHH vs. Ultimate Warrior
Ocena: 4+

WRESTLEMANIA 13 - od razu napisze, ze to moja druga w kolejnosci ulubiona WM (po WM XIV). Jedna wybitna walka (submission match: Bret Hart vs. Steve Austin) ze slynnym face turnem Rattlesnake'a ; niezly mian event tylko ze wzgledu na wygrana Undertaker'a, poniewaz Sid'a nigdy za bardzo nie lubilem ; dobra walka o Tag Team Titles ; fajny brawl pomiedzy Ahmedem Johnsonem, a Faarooqiem. Pozostale walki to sredniaki, ale to i tak nie zmienia faktu, ze ta WM jest wyjatkowa (chocby ze wzgledu na submission match)...
Najciekawsze momenty: krwawiacy jak jasna cholera Austin ; zdobycie przez Undertakera po raz drugi World Title
Najlepsza walka: Submission Match: Bret 'Hitman' Hart vs. Stone Cold Steve Austin
Najsłabsza walka: nie ma
Ocena: 5

WRESTLEMANIA XIV - to byla WrestleMania! Bez watpienia moja ulubiona WM. Kazda walka byla dobrze wypromowana. PPV bez zadnych minusow. Fajny mecz cruiserow ; fajny inter-gender tag team match ; fajny 15 man battle royal ; fajny European Title Match ; bardzo fajny IC Title Match ; swietny Dumpster Match o Tag Team Titles ; nieprawdopodobna walka Kane vs. Undertaker (pierwszy pojedynek "braci") i wybitny main event. Gala bez miniusow. 
Najciekawsze momenty: caly Dumpster Match ; zwyziestwo Undertakera po chyba trzech, czy czterech Tombstone'ach i oczywiscie wygrana Austin'a i zdobycie World Title oraz punch od Tyson'a dla Michaels'a
Najlepsza walka: Championship: Shawn Michaels (c) vs. Stone Cold Steve Austin
Najsłabsza walka: jesli musze wybierac to Goldust/Luna vs. Marc Mero/Sable
Ocena: 5

Oceny wszystkich WrestleManii: 
WM VIII: 4-
WM IX: 4
WM X: 4+
WM XI: 3+
WM XII: 4+
WM 13: 5
WM XIV: 5+ 

THE END

===

TRASH TALK #6
15 marca 2002
by Fuckhead 3:16

Dzisiaj w TRASH TALK: 
- Krótka rozprawka na temat WWF Superstars z Wizji Sport (ver 316.3 :P)
- Analiza karty na WM X8 i moje typy zwycięzców
- The Road to WrestleMania (opis WM XV, WM XVI i WM X-7) 


W H A T ?

- Moje typy na WrestleManie X8:
* The Rock vs. Hollywood Hogan: sadze, ze wygra Hogan, moze nie czysto, ale wygra.
* Chris Jericho vs. Triple H: powinien wygrac HHH i zdobyc pas. Moze Stephanie odwroci sie od Y2J'a?
* Steve Austin vs. Scott Hall: typuje na SCSA przez Stunner. Bron Boze by tylko X-Pac nie zamieszal sie do tej walki i pomogl Hall'owi wygrac.
* Ric Flair vs. The Undertaker: nie wiem. Postawie na wygrana Undertaker'a przez DQ.
* William Regal vs. Rob Van Dam: ja bym dał pas IC Van Dam'owi i typuje na jego zwyciestwo przez 5 Star Frog Splash.
* Kurt Angle vs. Kane: pewnie Angle. Moze Kane straci maske i dostanie w koncu jakis push!
* Booker T vs. Edge: dajmy na to, ze Bookerman. 
* Billy & Chuck vs. The Dudleyz vs. APA vs. The Hardyz: ja dałbym pasy Tag Team APA i mogliby je dluuuuuuuuuuugo potrzymac.
* Jazz vs. Lita vs. Trish: dałbym pas Licie.
* Diamond Dallas Page vs Christian: może DDP wygra i obroni European Title.


TELL ME I DIDN'T JUST SAY THAT...

Temat rozprawki: FH jako niedoszly komentator WWF Superstars. What?
Pierwszy raz WWF Superstars na Wizji ogladalem w lipcu 1998 (byl to drugi program WWF Superstars emitowany na ich antenie, mieli ze 3 tygodznie poslizgu i byli na etapie ostatniego WWF Raw is War przed KOTR '98). Generalne wrazenie po obejrzeniu, a raczej uslyszeniu komentarza bylo niezle. Program ogladalem wraz z moim bratem ciotecznym (nick Weed) i doszlismy do wnoisku, ze komentarz byl troche lepszy niz na Polsacie (chodzi tu glownie o podejscie do tematu) i z wyjatkiem kilku klasycznych plam nie bylo tragicznie. Oto pierwsza powazna wtopa komentatorow WWF Superstars (drugi program) - kiedy program sie konczyl, w zwiazku z tym, ze byl to ostatni show przed PPV, pokazano grafike walki Steve Austin vs. Kane na King of the Ring '98, a komentatorzy powiedzieli cos takiego "oto walka, ktora zobaczymy za tydzien w naszym programie". Ten tekst mnie zabil. Juz wiedzialem, ze bedzie zle :) I bylo. Co ciekawe - Supron komentowal program bardzo powaznie, ale momentami ta jego powaga byla bardziej zabawna niz teksty z WCW na Polsacie.
Po dwoch miesiacach meczenia sie komentarzem postanowilem cos zrobic. Zdawalem sobie sprawe, ze wtedy (wrzesien 1998) Wizja TV nie miala swojej oficjalnej siedziby w Polsce, ale to bylo nieistotne, po prostu chcialem cokolwiek zrobic. Z drugiej strony z tego co powiedzial mi szef dzialu sportowego Wizji p. Puchalski (co moglobyc sciema), a do którego dodzwonienie sie to naprawde niezbyt prosta sprawa (najpierw centrala Wizji TV + kilka minut czekania, potem dzial sportowy + kilka minut czekania, potem szef programowy dzialu sportowego, ktory dal mi telefon na komorke do Puchalskiego) wywnioskowalem, ze nagranie komentarza do WWF Superstars mialoby sie rzekomo odbywac w Warszawie - nie wiem, moze po prostu zle goscia zrozumialem. Teraz wychodzi na to, ze nie moze zle go zrozumialem, lecz na pewno zle go zrozumialem :) lub facet mnie zwyczajnie oklamal by jak najszybciej sie mnie pozbyc. Jeden raz rozmawialem takze z Mr. Kalinowskim (wczesniej komentator sportowy Wizji TV; obecnie udziela sie na TVN). Nasza pogawedka trwala moze z 6 minut i byla dosc konkretna. Jasno i wyraznie powiedzialem po co dzwonie (chec podniesienia poziomu ich komentarza przez jakies notatki/uwagi na papierze). Co zauwazylem zarowno u Puchalskiego jak i Kalinowskiego? Zauwazylem iz byli oni wrecz pewni, ze poziom komentowania jest wybitny poniewaz maja Suprona... Coz ja biedny moglem zrobic? Niezbyt wiele. Na trzech telefonach sie zakonczylo. Dwa razy Puchalski i raz Kalinowski. Dzwonilem gdzies raz na tydzien. Po drugim telefonie mial do mnie zadzwonic Kalinowski. Nie zadzwonil, wiec ja zadzwonilem po tygodniu. Z trudem bo z trudem, ale odbylem rozmowe z Kalinowskim, ktory niezbyt lubil wrestling i to, ze go komentowal traktowal bardziej jak przymus niz cos na co mial ochote. Kalinowski znow wcisnal mi kit, ze oddzwoni, ale nie oddzwonil. Ja tez po raz kolejny nie zadzwonilem, no bo ile razy mozna? Tak zakonczyla sie moja przygoda z WWF Superstars i z Wizja TV. W sumie szkoda, bo mogłem ich męczyć tymi telefonami do skutku :
W mojej produkcji sprzed kilkunastu dni o wrestlingu w polskiej TV zapomnialem o ECW! Właściwie to tylko komentarz ECW z QuesTV tak naprawdę mi sie podobal, nie byl to nawet komentarz tylko tlumaczenie, ale wychodzilo to najciekawiej. Ocena: 4, a momentami 4+.


THE ROAD TO WRESTLEMANIA... (WWF WrestleMania X8 - 17 marca, 2002)
W ostatnim wydaniu drogi do WrestleManii opisze WM XV, XVI oraz X-7. W następnym TRASH TALK zaczynamy BACKLASH FLASHBACK.

WRESTLEMANIA XV - Nie byla to rewelacyjna WM, ale nie byla tez slaba. Niewatpliwie rozczarowal mnie Hell in a Cell Match, ktory byl najslabszy w historii tych walk (nie ma sie co dziwic, bo jakie bumpsy moze przyjac Big Boss Man...), pozatym za duzo walczylo na tej gali mid carderw. Walki o pasy Hardcore, Tag Team, IC, czy European to sami mid carderzy. Na uwage zasluguja minimum cztery pojedynki: main event, Mankind vs. Big Show, Brawl for All oraz Shane vs. X-Suck.
Najlepsza walka: No DQ Championship Match: The Rock (c) vs. Stone Cold Steve Austin
Najsłabsza walka: Hell in a Cell: Undertaker vs. Big Boss Man
Ocena: 3+

WRESTLEMANIA XVI - Może kilka osob sie ze mna nie zgodzi, ale dla mnie WM 2000 to zadna rewelacja. Przecietne walki z wyjatkiem Ladder Match'u, IC Title/European Title Match'u i main eventu. Za dużo tag team matchy jak na PPV (az cztery) i niepotrzebmy udzial Chyny w tej PPV (jak w kazdej z reszta). Chyna kojarzy mi sie z Goldbergiem - zero umiejetnosci, a wszystko wygrywa. Main event chyba byl troche przydlugi i wedlug mnie na sile wcisnieto tam Foley'a. Generalnie WrestleMania na poziomie WM XV i WM XI.
Najlepsza walka: Triple Threat Ladder Match for Tag Team Titles: Dudleyz vs. Hardyz vs. E&C
Najsłabsza walka: Godfather / D'Lo vs. Big Boss Man/Buchanan
Ocena: 3+

WRESTLEMANIA X-7 - Ostatnia WM byla niezla. Mocna karta, kazda walka niezle wypromowana i kazda ciekawa. Walki o IC, Hardcore i European Title podobaly mi sie i staly na niezlym poziomie; swietny Submission Match pomiedzy Benoit, a Kurt'em Angle; niezly TLC II, ale pierwszy mi sie troche bardziej podobal; mocne walki Undetaker vs. HHH oraz The Rock vs. Austin ze slynnym heel turnem Rattlesnake'a. Do tego ciekawy Street Fight: Shane vs. Vince i zabawna Gimmick Battle Royal i mamy naprawde swietna WrestleManie.
Najlepsza walka: Angle vs. Benoit; Shane vs. Vince (za Van Terminator Shane'a); Undertaker vs. HHH i main event.
Najsłabsza walka: Women's Title: Ivory (c) vs. Chyna
Ocena: 5

Oceny wszystkich WrestleManii: 
WM VIII: 4-
WM IX: 4
WM X: 4+
WM XI: 3+
WM XII: 4+
WM 13: 5
WM XIV: 5+ 
WN XV: 3+
WM XVI: 3+
WM X-7: 5

THE END

===

TRASH TALK #7
3 kwietnia 2002
by Fuckhead 3:16

Dzisiaj w TRASH TALK: 
- Nadrabiam zalegle ciekawostki w dziale "WHAT?"
- Backlash Flashback (Revenge of Taker: IYH i Unforgiven: IYH) 


W H A T ?

- W dzisiejszym TT nie bedzie zadnego felietonu, gdyz po prostu nie wyrobilem z czasem by cos stworzyc. Pomimo tego, ze ten TT ma tygodniowy poslizg to i tak mialem zbyt malo czasu by cokolwiek na dzisiaj wyczarowac. 
- Oficjalnie chcialem wszystkich poinformowac, ze z pewnych wzgledow nie bede mogl pisac TT dwa razy w tygodniu i bedzie sie on ukazywal w S-W-N raz w tygodniu w kazdy piatek (zaczynajac od najblizszego piatku). W piatkowym TT wroce juz do podstawowej formuly, czyli z felietonem itd.
- Wyglada jednak na to, ze dobrze zrozumialem to co mowil do mnie mr Puchalski, gdyz nagrywanie polskiego komentarza do programow Wizji Sport faktycznie odbywalo sie w Warszawie...
- No i po WrestleManii, no i po drafcie, idzie Backlash... Bez wątpienia podzial WWF stworzyl male zamieszanie i trzeba bedzie kilku tygodni by to wszystko sie przyjelo i by moc cokolwiek oceniac, czy podzial wplynal donrze, czy zle na WWF.
- Jesli faktycznie WWF mysli o reaktywowaniu Ministry of Darkness to gratuluje zarowno Undertaker'owi jak i tworcom jego obecnego gimmicku. Z takim Taker'em jak w tej chwili proponje zmienic nazwe reaktywowanej grupy na Ministry of Crap.
- Gratuluje chlopakom ze sklepiku www.wrestlestuff.prv.pl. Czekam na koszulki WWF Attitude, na plytke WWF Forceable Entry i inne rzeczy.
- Chcialem Wam polecic odwiedzienie stronki www.polishpower.prv.pl, jest ona poswiecona grze WWF With Authority (gra wdana prze THQ na zlecenie WWF, mozna grac zarówno online jak i offline of course). Oficjalna strona tej gry to: www.withauthority.com Po wiecej informacji zajrzyjcie na strone i w razie czego piszcie na maila: rezo@o2.pl
- Wiem, ze powinienem to ogloszenie zamiescic na Bottom Line, ale zamieszcze je tutaj :) W zwiazku z wskrzeszeniem TBL poszukuje specow od CZW i XPW :) Jesli ktos z Was bylby zainteresowany pisaniem raz na tydzien (w weekend) skromnych newsow + wynikow gal XPW i CZW byloby fajnie. Moze to robic jedna osoba, ale nie musi, jesli bedzie kilku ochotnikow to jedna osoba moglaby robic tylko CZW, a druga tylko XPW. Zasadniczo chodzi mi o cos jakby reaktywowanie dzialu Crippler's Hardcore News (oczywiscie pod inna nazwa).


BACKLASH FLASHBACK...
Dzisiaj zaczynam opisy kwietniowych WWF PPVs. Pierwsza taka PPV było In Your House #7: Good Friends, Better Enemies z roku 1996, ale niestety nie bylo mi jeszcze dane zobaczyc tej gali wiec zaczynam od kwietnia 1997.

REVENGE OF TAKER: IN YOUR HOUSE (kwiecien 1997) - Dwu godzinna PPV z dwoma swietnymi pojedynkami i trzema klasycznymi sredniakami. Rockabilly vs. Jessie James, Savio Vega vs. Rock oraz LOD vs. Owen/Bulldog to zadne rewelacje - typowe WWF z roku 1997. Austin vs. Bret Hart (rewanz za walke na WM 13) to bylo cos! Pojedynek nie byl tak krwisty jak na WrestleManii, byl chyba troche bardziej techniczny i na pewno warty obejrzenia. Jak dla mnie super walka. Austin wygrywa przez DQ. Nie wiem czemu, ale pojedynek Undertaker vs. Mankind (Championship) kojarzyl mi sie z ECW. Uwazam, ze walka ta byla bardzo dobra z jednym niezlym spot'em (upadek Mankinda na stolik komentatorski). 
Najlepsza walka: Championship - Undertaker (c) vs. Mankind
Najsłabsza walka: Rockabilly vs. Jesse James
Ocena: Dwie ostatnie alki sprawily, ze oceniam ta PPV na 4.

UNFORGIVEN: IN YOUR HOUSE (kwiecien 1998) - PPV dwoma silnymi walkami, jedna mocna i kilkoma srednimi, a wrecz slabymi. Klasyczny usypiacz to Midnight Express vs. Rock & Roll Express, niezbyt ciekawy pojedynek to takze LOD vs. New Age Outlaws (ja tam wielkim fanem LOD nie bylem i nie jestem i generalnie nigdy ich walki mnie za bardzo ne krecily). Mocna walka to HHH vs. Owen Hart (rewanz za walke na WM XIV). Na tej PPV mielismy takze pierwszyw historii Evening Gown Match: Sable vs. Luna. Main event byl niezly, ale wolalbym w niej zamiast Dude Love'a Cactus Jack'a. Dudle Love to fajny gimmick, ale nie moj ulubiony z charakterow Foley'a. Walka ciekawie sie zakonczyla - Austin chwycil reke sedziego i odliczyl nia Mick'a. Bez watpienia najbardziej emocjonujacym i wyczekiwanym pojedynkiem byl pierwszy w historii Inferno Match, ktory wygral Undertaker.
Najlepsza walka: Inferno Match - Undertaker vs. Kane
Najsłabsza walka: Midnight Express vs. Rock & Roll Express
Ocena: 3+

THE END

===

TRASH TALK #8
12 kwietnia 2002
by Fuckhead 3:16

Dzisiaj w TRASH TALK: 
- WHAT?: Fanpower, Lesnar, WWFBD, nowy Stunner & more
- TMIDJST: Historia WWF
- BACKLASH FLASHBACK: Backlash 1999 i Backlash 2000


W H A T ?

- OK, po lekkich zamotaniach od dzisiaj TT zawsze bedzie ukazywal sie w piatki w S-W-N. Z nowosci - tutaj, w dziale WHAT? bede co tydzien wymienial i krotko opisywal walki z FANPOWER z DSF. Dzisiaj tylko pierwsza trojka, ale od nastepnego piatku wymienie cala dziesiatke, z opisem pierwszej trojki.

- Wkurzylem sie troche wczoraj na Fanpower, byla tam bardzo dobra walka Cactus Jack vs. Vader, czy tam Big Van Vader ze Starrcade '93 (miejsce 3) i zapodali tylko jej koncowke... Na miejscu drugim znalazl sie tragiczny pojedynek (wolny i w ogole dno) ze Starrcade '99 - Kevin Nash vs. Sid Vicious (Powerbomb Match) z glupawa wygrana Nash'a, a na pierwszym main event Slamboree '97 - nWo (Hall, Nash, Syxx) vs. Kevin Greene, Ric Flair & Rowdy Roddy Piper. Walka nawet w miare z fajnym finishem: Flair, Piper i Greene jednoczesnie wykonali swoje finishery i w jednoczesnie spinowali wszystkich trzech czlonkow nWo.

- Nie wiem czemu, ale odnosze dziwne wrazenie, ze niektore osoby ze stowarzyszenia polskich fanow wrestlingu :) traktuja inne troche z gory...

- WWFBD... Nie spodziewalem sie takiego obrotu sytuacji. Walki w domu... Na materacu... Come on people, zrobilibyscie sobie jakis prowizoryczny ring przynajmniej (liny moga byc ze sznurowadel :P) Heh, sorry, ze sie czepiam, ale spodziewalem sie przynajmniej walk w jakichs pomieszczeniach do tego przystosowanych, a nie na dywanie w domu. Litosci :) OK, moze jak kiedys dotrze do mnie kasetka z jakas "gala" WWFBD to zmienie zdanie. Oczywiscie fajnie, ze macie checi robic cos takiego, to sie liczy i tu macie u mnie plusa, ale... w domu... na materacu...

- Musze stwierdzic, ze chyba troszke bardziej podobalo mi sie WWF z lat 95-98 niz obecne. Glownie chodzi mi o walki, teraz jedynie na PPV mozna zoabczyc dlugie, dobre walki, a na RAW i SD raz na pol roku zdarza sie cos naprawde dobrego. Wczesniej wszystkie walki byly bardziej techniczne, zwyczajnie bylo wiecej wrestlingu niz rozrywki i to bylo OK. Teraz jest za duzo gadania i backstage'y, a walki sa za krotkie. Naprawde uwazam, ze takie PPVs jak: Mind Games, Buried Alive, Revenge of Taker, Ground Zero, Badd Blood, wiekszosc SummerSlamów i Royal Rumble do roku 1998 byly swietnymi galami. Brakuje mi teraz w WWF tamtego klimatu. Wszyscy mowia, ze WWF w 1997 bylo slabe, ale ja tak nie uwazam. Mi sie podobalo. Pewnie gdyby nie rywalizacja z WCW era Attitude, a wraz z nia te wszystkie walki typu Bra & Panties, Evening Gown i cala masa innych przecietnych gimmick matchy majacych niewiele wspolnego z wrestlingiem nastalaby troche pozniej.

- Chcialem Wam jeszcze raz polecic odwiedzienie stronki www.polishpower.prv.pl poświęconej grze WWF With Authority

- Nizej historia WWF. Nie jest to moj wlasny tekst, jedynie go przetlumaczylem, takze ewentualnych pretensji nie miejcie do mnie. Znajdziecie go także na WF w dziale Historia.

TELL ME I DIDN'T JUST SAY THAT...
Temat dzisiejszego wypracowania: Historia WWF

Pro wrestling istnieje juz od ponad stu lat. Kazda generacja ma swoje gwiazdy, ktore wywieraja rozny wplyw na ten biznes. Wrestling obecnie jest calkiem inny niz kiedykolwiek wczesniej i warto zerknac na historie tego "sportu" by zrozumic czemu wrestling teraz jest taki jaki jest. Skupie sie na WWF, dziecku legendarnej rodziny McMahonow, ktore odpowiedzialne jest za wiekszosc drastycznych zmian w wrestlingu.
Do poczatku lat 80-tych wrestling byl sportem regionalnym, kazda istniejaca organizacja skupiala sie jedynie na okreslonej czesci kraju. Wrestler zasadniczo spedzal rok lub dwa w jednej federacji, a kiedy jego osobowosc stala sie zbyt stabilna i przewidywalna zmienial organizacje. Tylko kilku wrestlerow (np. Gorgeous George) bylo miedzinarodowymi gwiazdami. 
Oto kilka takich regionalnych organizacji: 
- AWA (American Wrestling Association) pochodzila z Minneapolis, kierowal nia Verne Gagne. AWA posiadalo takie gwiazdy jak: Sergeant Slaughter, Curt Hennig, Nick Bockwinkel i Hulk Hogan. 
- Rodzina Von Erich'ow kierowala organizacja WCCW (World Class Championship Wrestling), szedziba federacji miescila sie w Dallas. 
- NWA (National Wrestling Alliance), ktora pozniej przeksztalcila sie w WCW byla ponad organizacjami regionalnymi i robila bardziej miedzynarodowe walki.
- Inne organizacje pochodzily z Memphis, Tennessee (walczyl tu Jerry Lawler), Hawajow (kierowali nia kuzyni The Rock'a), Florydy i Georgii.
Poza tymi federacjami istnialo tez WWWF (World Wide Wrestling Federation) wywodzace sie z polnocno-wschodniej czesci USA, glownym miejscem walk WWWF byl Madison Square Garden. Pomimo, ze WWWF wywodzi sie z Connecticut wiele osob traktuje WWF jako federacjie z Nowego Jorku. Promotorem WWWF byl Vine McMahon Sr., glowna gwiazda federacji od samego poczatku jej istnienia byl Bruno Sammartino. Sammartino byl wczesnej kulturysa, pochodzil z Pittsburg'a, byl swojego czasu krolem WWWF. Sammartino byl main eventowal ponad 150 iprez w MSG oraz trzymal World Title najdluzej w historii, 8 lat bez porazki!!! Przy dzisiejszych szybkich zmianach mistrzow utrzymanie pasa przez rok to niemalze cud i trudno uwierzyc, ze Sammartino byl mistrze az przez osiem lat. Sammartino glownie wykonywal chywty typu Bear Hug, czy Backbreaker i mial silny zwiazek ze swoimi fanami. Kiedy Bruno po osmiu latach stracil pas na rzecz Stan'a Stasiak'a niektorzy jego fani plakali.
Innym wrestlerem, ktory posiadal ogromne "star power" byl Andre the Giant. Pomimo swojej wagi i wzrostu mogl wykonywac w rinhu roznego rodzaju akrobatyczne manewry, ktorymi zaskakiwal fanow. Urok Andre sprawial, ze ludzie nie bali sie jego rozmiarow ani sily. Jego popularnosc sprawila, ze stal sie najbardziej oplacanym sportowcem swiata.
W roku 1979 McMahon Sr. skrócił nazwę WWWF do WWF z powodow marketingowych.
Vince McMahon Sr. zmarl w roku 1982, a jego firme przejal Vince McMahon Jr., ktory wczesniej byl szefem mniejszych czesci federacji (byl nizej ranga). Oznaczalo to wielkie zmiany w WWF. Vince Sr. wspolpracowal z NWA oraz AWA natomiast Vince Jr. widzial w tyh organizacjach swoich wrogow i zaczal z nimi rywalizowac robiac gale na terytoriach tych federacji. Vince'a Junior'a opanowala chce zrobienia z WWF pierwszej w historii miedzynarodowej federacji wrestlingu. Vince potrzebowal wrestlera, ktory bylby wszedzie tak rozpoznawalny, ze firma sama stalaby sie narodowa organizacja. Tym wrestlerem byl Hulk Hogan... reszta to juz historia.
Hogan walczyl w AWA, a wiekszy rozglos przyniosl mu udzial w kilku scenach w filmie "Rocky". Pomimo popularnosci Hogana w AWA, jej szef, Verne Gagne nie chcial dac World Title'a Hulk'owi. Gagne uwazal, ze Hogan ma duza charyzme, jest niezle umiesniony, ale nie umie walczyc. Publicznosc jednak nie przeszkadzal styl walki Hogan'a i chcieli by dostal pas. Gagne powiedzial Hulk'owi, ze pas AWA jest poza jego zasiegiem. Hogan odszedl z AWA do WWF, gdzie natychmiast zostal mistrzem. Kiedy w styczniu 1984 roku Hogan zdobyl pas bardzo szybko przyniosl rozglos WWF i sprawil, ze WWF stalo sie miedzynarodowa organizacja. Do WWF szybko zaczeli przybywac nowi wrestlerzy. Rowdy Roddy Piper, znany z brutalnych i krwistych feudow z Riciem Flair'em i Gregiem Valentine po przybyciu do WWF stal sie szybko wrogiem Hogan'a. Menadzerowie tacy jak "Captain" Lou Albano i "Classy" Freddie Blassie wniesli troche ozywienia i koloru do takich tag teamow jak: The Hart Foundation i Killer Bees. Wlasnie oni jako pierwsi wprowadzili do wrestlingu gimmicki i ksywki, ktore poza umiejetnosciami w ringu staly sie bardzo wazne. Wprowadzenie do wrestlingu rozrywki i jego Hollywoodyzacja nie podobaly sie wieloletnim fanom wrestlingu (Bruno Sammartino od tamtej pory nie oglada wrestlingu z powodu "sports entertainment"), ale nie dzialalo to na Vince'a, ktory rozwijal WWF w tym wlasnie kierunku. Vince wykorzystal usluge pay-per-view tworzac WrestleManie, ktora obecnie jest najwazniejszym punktem w kalendarzu WWF. Popularnosc Hogan'a byla nieprawdopodobnie wielka i nie malala pomimo obecnosci innych duzych gwiazd WWF jak Randy "Macho Man" Savage i Ultimate Warrior. Powoli zaczynaly sie lata 90-te i w WWF zaczelo panowac uczucie stagnacji, pojawila sie potrzeba stworzenia czegos nowego, jakiejs zmiany. Walki Hogan'a staly sie przewidywalne, gdyz prawie nigdy nie przegral on pojedynku, pozatym Hogan stawal sie coraz bardziej niecierpliwy i zaczal zajmowac sie graniem w filmach. W roku 1993 Hulkster opuscil WWF. Nie bylo wrestlera, ktory moglby zajac miejsce Hogan'a i biznes zaczynal powoli podupadac. Gwiazdy takie jak Bret Hart, Diesel, czy Lex Luger byly dobrymi wzorcami, ale zawodzic zaczal schemat "bohater vs. zly gosc" i zadna z nich nie osiagnela poziomu Hogan'a. W miedzyczasie McMahon i kilku pracownikow WWF zostali obciązeni powaznymi przez rzad powaznymi zarzutami o dystrybucji i sprzedawaniu steriodow. Podczas rozprawy sadowej Hogan i inni zeznawali na niekorzysc McMahon'a przyznajac, ze uzywali steroidow. Do tego jeszcze sukcesy zaczelo odnosic WCW Ted'a Turner'a. Pchnelo to WWF do walki przez zatonieciem. Jak WWF ocalalo? Wprowadzono nowe, nieznane wczesniej schematy i sprobowano stworzyc calkiem nowy format WWF. Gimmicki przestaly byc kreskowkowe (np. Doink, czy Mantaur) i bardziej skupialy sie na osobowasci danego wrestlera. Shawn Michaels zmienil sie w podstepnego goscia i stworzyl drupe Degeneration X, Hunter Heart Helmsley zmienil sie z zakochanego w sobie faceta w lekcewazacego wszystko i wszystkich chuligana. Milutki Rocky Maivia zmienil sie w stuknietego na swoim punkcie The Rock'a, a cichy i spokojny Steve Austin zaczal pic browary i stal sie szorstkim i twardym facetem - "toughest SOB in the WWF." WWF zrezygnowalo takze z walk face vs. heel i kazdy walczyl z kazdym, co stwarzalo niepowtarzalne feudy. 
To wszystko doprowadzilo do ponownych narodzin WWF, ktore, w swojej obecnej formie, jest bez watpienia najpopularniejsza organizacja wrestlingu wszechczasow. Jednak nie wiadomo co stanie sie za kilka lat, moze znow powroca walki w stylu lat 80-tych. 


BACKLASH FLASHBACK...
Dzisiaj opis WWF Backlash z kwietnia 1999 oraz kwietnia 2000. W przyszlym TT opisze Backlash 2001, a za dwa tygodnie zaczynam opisy majowych WWF PPVs, czyli JUDGMENT DAY FLASHBACK...

BACKLASH 1999 - Co prawda calej PPV nie widzialem, tylko main event i Boiler Room Brawl, ale podejrzewam, ze calosc nie byla o wiele gorsza od tych dwoch matchy. Nie ogladajac walk Undertaker vs. Shamrock i Brood vs. Midian/Acolytes moge napisac, ze byly dobre :), sredniaki to pewnie IC Title: Godfather vs. Goldust, HHH vs. X-Pac (ze wzgledu na X-Suck'a) i Owen Hart/Jarrett vs. New Age Outlaws (ze wzgledu na NAO). Walki o Hardcore Title z zasady lubie :), chociaz WWF prezentuje plytki hardcore, czyli pewnie podobalby mi sie pojedynek Holly vs. Snow. Main event - udany rewanz za WrestleMaie XV, Stone Cold broi WWF Title i odzyskuje swoj Smokin' Skull Belt, niezly Boiler Room Brawl, chociaz chyba troche gorszy od tego z SummerSlam 1996.
Najlepsza walka: Championship - Stone Cold Steve Austin (c) vs. The Rock ; Bioler Room Brawl
Najsłabsza walka: nie wiem, moze Jarrett/Owen Hart vs. New Age Outlaws
Zmiany pasow: Al Snow zdobywa Hardcore Title
Ocena: 4

BACKLASH 2000 - Slabszy Backlash od tego z poprzedniego roku. Ponad polpwa karty do dla mnie przecietne walki. Warte uwagi dla mnie byly: Guerrero vs. Essa Rios o European Title, Big Show vs. Kurt Angle i moze Malenko vs. Scotty 2 Hotty o LHW Title. Najlepsze walki to dla mnie: HHH vs. The Rock (ze slynnym powrotem Austin'a po wypadku z Survivor Series '99) oraz IC Title Match: Benoit vs. Jericho. Poza walkami zapamietalem z tej PPV Chyne smigajaca w czerwonym, czy rozowym kostiumie kapielowyjm (slaby widok) i Austina czestujacego The Rock'a browarem. Uwazam, ze PPV ta nie byla najgorsza, ale zdecydowanie (dla mnie) pozostale WWF PPVs z kwietna byly bardziej interesujace. 
Najlepsza walka: Championship - Triple H (c) vs. The Rock
Najsłabsza walka: dla mnie nie bylo najslabszej, byly tylko kilka sredniakow
Zmiany pasow: The Rock zdobywa Heavyweight Title
Ocena: 3

THE END
http://thebottomline.prv.pl

===

TRASH TALK #9
19 kwietnia 2002
by Fuckhead 3:16

Dzisiaj w TRASH TALK: 
- WHAT?: Fanpower, Jericho, filmy & more
- TMIDJST: Historia Ministry of Darkness/Corporate Ministry
- BACKLASH FLASHBACK: Backlash 2001



W H A T ?

- Nie wiem czemu, ale nie wyrazilem w ostatnim TT swojej opinii o filmach Ready to Rumble i Man on the Moon... 
Ready to Rumble - scenariuisz filmu jest taki jaki byl booking w WCW, czyli denny. Ponad polowa scenek to klasyczne naciaganie, glupawe miny itd. Slaba gra Davida Arguette. Bedac fanem wrestlingu wstydze sie za ten film. Co tu duzo pisac, pozatym, ze mozemy sobie zobaczyc kilka gwiazd WCW (DDP, Goldberg, Sid, Saturn i kilku innych) film ten jest niemalze katastorfalny (to tylko moje zdanie). No i do tego jeszcze nazwa PPV - Royal Bash... Mogli wymyslec cos bardziej chwytliwego. Ocena 2+/6.
Man on the Moon - nie jestem wielkim wielbicielem Jim'a Carrey, ale tutaj wypadl chyba calkiem niezle. Ogolnie przez ponad pol godziny filmu watek krecil sie wokol wrestlingu. Fajnie wypadl Lawler jako postrach regionu Memphis :). Jim Ross komentowal gale odbywajace sie w Memphis. Dobrze zrobiony film. Ocena: 4/6

- To Stinger: OK, skoro twierdzisz, ze Backlash 2000 byl spox to nie ma sprawy, ja uwazam, ze bylo wiele lepszych PPVs w roku 2000, chocby Royal Rumble, No Way Out, Fully Loaded, czy Armageddon.

- Pomyslalem, ze i ja napisze co mysle o Chrisie Jericho. Dla mnie byl to generalnie zawsze mid carder (WCW), czasem cruiser (WCW), a od 1999 (WWF) silny mid carder. Wydaje mi sie, ze zaslugiwal na push by stac sie w koncu main eventer'em. Na początku wszystko wygladalo ok, zdobyl WCW Title na No Mercy 01, potem szybko go stracil itd., ale pozniej wszystko potoczylo sie za szybko. Sadze, ze nie powiniem dostac on Undisputed Title na Vengeance 01 i nie powinien byc w main evencie WrestleManii. Jericho niby ma wszystko (umiejetnosci, mic skillsy, charyzme) jednak czegos mu brakuje, przynajmniej mi sie tak wydaje. Nie wiem czego, ale wiem, ze raczej nie zrobi takiej kariery jak Austin, The Rock, czy Triple H (obym sie mylil). Kariera Jericho przypomina mi droge Triple H'a, ktory z jobbera stal sie silnym mid carderem (wygrana KOTR 97), a nastepnie main eventer'em... HHH jednak tym rozni sie od Jericho, ze tego "czegos" mu nie brakuje...

- Znalazlem na swoim kompie stary text o Ministry of Darkness i postanowilem go tutaj zamiescic. Pochodzi z roku 1999. Troche go przerobilem, poprawilem kilka rzeczy i jest spox. Moze nie jest to wzorowa historia tej grupy, ale zawsze lepsze to niz nic.



TELL ME I DIDN'T JUST SAY THAT...
Temat dzisiejszego wypracowania: Historia Ministry of Darkness/Corporate Ministry

The Ministry of Darkness to bez wątpienia jadna z ciekawszych grup jakie kiedykolwiek powstały w zawodowym wrestlingu. Ministry było grupą, która poza niezłymi wrestlerami posiadała coś więcej, była to tajemniczość i nieprzewidywalność.
Oto członkie tej grupki:
- Undertaker, zadebiutował w WWF w listopadzie 1989 roku, od samego początku swej kariery został uznany za fenomen. Do początku roku 1999 Undertaker walczył sam, posiadał tylko menadżera Paula Bearera, jednak około stycznia '99 Undertaker postanowił stworzyć swój legion ciemności, może dlatego by zapewnić sobie ochronę, a może by móc z pomocą swojej grupy demolować i szantażować wrestlerów WWF. Pierwszymi członkami grupy zostali Acolytes (tag team powstały około listopada '98), następnie dołączył Midian (Dennis Knight), póżniej The Brood i Viscera. Jak się okazało celem grupy nie jast wygrywanie walk, ale całkowite demolowanie przeciwnika. Pierwsze kroki The Ministry, a dokładniej Undertakera są skierowane do właściciela WWF, Vince'a McMahon'a. Undertaker twierdzi, że w niedalekiej przyszłości on stanie się właścicielem WWF. Z wywiadów z Undertakerem można się dowiedzieć, że każdy kto istnieje wcześniej, czy póżniej padnie ofiarą The Ministry.
- Gangrel, jako lider The Brood i mówca grupy kultywuje gotyckie tradycje, którymi zainteresowanie wykazują też Edge i Christian. Przy wejściach, w wywiadach i choćby w samym wyglądzie Gangrela widać wampira. Charakterystyczne zęby wampira + "krew" pita przy wejściach wprowadza w niesamowity i niepowtarzalny nastrój. Ponadto The Brood po walce, czy też poprostu przerywając ją wykonują na swoich przeciwnikach Blood-Baths (zalanie krwią), czyli na około 10 sekund gaśnie światło, a po zapaleniu przeciwnik jast cały zlany substancją krwio-podbną.
- Edge, to jeden z najbardziej tajemniczych wrestlerów WWF. Zadebiutował w World Wrestling Federation około lipca '98. Nie wypowiada się, mówcą The Brood jest Gangrel. Kiedy wychodzi do walki bez towarzystwa Gangrela i Christiana, swojego brata, wychodzi przez publiczność. Podczas walk Edge'a widać, że wszystko się w nim gotuje, swoich przeciwników wykańcza chwytem o nazwie Downward Spiral.
- Christian, trzeci członek The Brood, młodszy brat Edge'a. Christian zadebiutował w WWF we wrześniu '98, miesiąc póżniej zdobył pas mistrza Light Heavyweight. Podobnie jak Edge nie wypowiada się, jest równie zagadkowy.
- Acolytes, to pierwsi członkowie The Ministry. Faarooq i Bradshaw długo walczyli w walkach singlowych, pod koniec roku 1998 postanowili założyć drużynę. Walki Acolytes zazwyczaj kończą się dyskwalifikacją, gdyż poprostu za bardzo demoluja swoich przeciwników. Acolytes to nie wątpliwie silny punkt The Ministry.
- Midian, zaczynał karierę w WWF jako Phineas Godwinn w drużynie The Godwinns, następnie ta sama drużyna zmieniła image i nazwę na Southern Justice, tam Midian występował pod swym prawdziwym nazwiskiem Dennis Knight wraz z Markiem Canterburym (Henry Godwinn w The Godwinns). Następnie po około miesięcznej przerwie pojawił się jeszcze jako Dennis Knight, Acolytes go porwali, a Undertaker poświęcił jego duszę The Ministry, a następnie zmienił mu imię na Midian. Bez wątpliwości Midian to prawa ręka Undertakera i oko The Ministry.
- Viscera, zaczynał karierę w WWF jako Mabel z grupy Men on the Mission. Po około 2 letniej przerwie, w styczniu '99 wrócił do WWF. Około lutego już został członkiem The Ministry pod imieniem Viscera. Ma on potężną sylwetkę, a walki kończy ciosem Body Splash.

Akcje Ministry:
- Pierwszą ofiarą The Ministry okazał się Big Boss Man. 8 marca '99 podczas Raw, Boss Man padł łupem The Ministry. Najpierw chłopaki przywiązali Big Boss Mana do logo Takera, a następnie podpalili, te zagrania doprowadziły do "aresztowania" Undertakera. Problem z Boss Manem skończył się na WrestleManii XV, kiedy Taker pokonał go w słabej Hell in a Cell.
- Kolejne ofiary The Ministry to Ryan Shamrock oraz Ken Shamrock. 5 kwietnia '99 na Raw, Ministry w ofierze złożyli Ryan Shamrock, miała to być Stephanie, ale ostatecznie ofiarą została Ryan. Również została przywiązana do logo Takera i podniesiona do góry, Ken Shamrock nie mógł pomóc, gdyż Bradshaw wywiózł go gdzieś w bagażniku samochodu. Po kilku walkach członków ministry z Shamrockiem, Taker pokonał go na Backlash '99 i możliwe, że to chwilowy koniec problemów Kena i Ryan.
- Ministry stracili The Brood. Stało się tak dlatego, gdyż Christian powiedział Shamrockowi gdzie została ukryta Stephanie. Za swoje czyny dostał łomot od Ministry, jednak Gangrel i Edge pomogli Christianowi. Zakończyło się to wyrzuceniem The Brood z Ministry.
- Największą wagę Undertaker przywiązuje do córki Vince'a McMahona - Stephanie. Wszystko zaczęło się, gdy Taker dał Shane'owi list (były tam zdjęcia Stephanie w sklepie, domu i wielu miejscach), następnie podczas Inferno Match na Raw Vince dostał w prezencie misia (miś ten był ulubioną zabawką Stephanie, kiedy była trochę młodsza). A więc klucz do serca i duszy Vince'a, który posiada Taker to Stephanie. Poprzez działania związane ze Stephanie Vince może zmięknąć i kto wie jak to wszystko się skończy. Jak narazie Ministry porwali Stephanie, a raczej ukryli w budunku, było to 29 marca '99 na Raw. Shamrockowi udało się odnależć Stephanie, ale Vince stracił trochę nerwów. The Ministry cały czas mieli ochotę porwać Stephanie i tak się stało na Backlash '99. Kiedy Vince wręczył Austinowi pas, Taker, jako kierowca limuzyny odjechał ze Stephanie.
- Stone Cold uratował Stephanie McMahon, a raczej odwiązał ją z logo Takera. Stephanie miała zostać żoną Undertakera. Lekka jazda na ringu, wygląda mi to na pomoc w pewnym sensie Vince'owi, chociaż Austin mówi, że zrobił to, bo tak było trzeba. To miało miejsce na pierwszym Raw po Backlash, czyli 26 kwietnia 1999. Po tych przejściach, nie oficjalnie, ale trochę widać właściwie coś niemożliwego - Austin i Vince po tej samej stronie (?!)
- 29 kwietnia 1999, pierwszy w historii WWF nowy show: Smackdown. Właśnie tu doszło do połączenia się dwóch grup. Korporacja Shane'a i Ministry of Darkness utworzyły nową grupę - The Corporate Ministry. Jednocześnie wyszło na jaw kto dostarczał Takerowi wszystkie informacje na temat Stephanie McMahon, był to Shane. Kolejne tygodnie to działania Corporate Ministry przeciwko Vince'owi, czyli konflikt ojciec - syn. Następne tygodnie to też sporo run in'ów ze strony Ministry w celu pomocy swoim kumplom. Na Over the Edge, 23 maja '99 konflikt Shane - Vince pomógł Undertakerowi zdobyć mistrzostwo WWF.
- 7 czerwca 1999, Raw is War. Chłopaki z The Ministry na czele z Takerem i Shanem przedstawiają długo już zapowiadanego The Greater Power. Okazuje się nim... Vince!!! Wszystkie przejścia za Stephanie, kłótnie z Shanem, przez kilka tygodni jakby trzymanie strony Austina to była jedna, wielka, dokładnie dograna szopaen, wielki plan Vince'a. Vince w Corporate Ministry. Ale, moment... Jest Linda i Stephanie, mają razem 50% udziałów w WWF. Mianują nowego CEO (Chief Executive Officer) WWF. Po wcześniejszych zmianach w regulaminie nowym CEO okazuje się być nie kto inny, tylko The Texas Rattlesnake - Stone Cold Steve Austin. Twarz Vince'a i Shane'a w tym momencie po prostu trzeba zobaczyć :) Vince McMahon okazał się być Greater Power, a Stone Cold nowym CEO.
- Stone Cold dołował jak się da Corporate Ministry, wyznaczał ciekawe walki itp., aż do KOTR 1999 gdzie zmierzył się z Vincem i Shanem w Handicap Ladder Matchu o 100% udziałów w WWF. Austin został wyrolowany w tym pojedynku i takim sposobem stracił swoje udziały na rzecz McMahonów. A co do Ministry, to grupa w sumie się po tej PPV rozleciala, sa nadal Acolytes, Midian, Viscera, Christian, Edge no i oczywiscie Undertaker, ale wszyscy znow skupili sie na solowych karierach, pozostały dwa teamy: Edge/Christian i Midian/Viscera. Według mnie The Ministry of Darkness, a później The Corporate Ministry to jedna z najciekawszych grup kiedykolwiek powstałych w zawodowych zapasach, lubię, a raczej lubiłem ją tak samo jak D-Generation X i nWo. Nic jednak przesądzonego, możliwe jest, że jeszcze kiedyś w WWF znowu chłopaki z ciemnej strony tego swiata sie zbiorą i niezle zamieszają, jak tylko Taker'owi odrosna wlosy :P). 


BACKLASH FLASHBACK...
Dzisiaj Backlash 2001. Za tydzien zaczynam opisy majowych WWF PPVs, czyli JUDGMENT DAY FLASHBACK...

BACKLASH 2001 - Ta PPV, podobnie ja wszystkie PPVs z roku 2001 charakteryzowala sie mocna karta. Dobry Hardcore Match (Rhyno-Raven), swietny Ultimate Submission Match (Benoit-Jericho), bardzo fajny Last Man Standing, rewanz za Judgment Day 2000 (Shane-Big Show) w ktorym Shane wykonal potezny Leg Drop z wysokosci chyba ponad 10 metrow (Holy Shit!!!), do tego troche akcji "cruiserow" (Matt Hardy-Guerrero-Christian) i mocny main event o pasy Tag Team (Undertaker/Kane-Austin/HHH) sprawily, ze gala ta mogla sie podobac, choc WWF w roku 2001 zrobilo kilka lepszych gal od Backlash. Mi nie wszedl jedynie mecz Regal'a z Jericho - taka sobie walki i do tego te glupawe zasady (Duchess of Queensbery).
Najlepsza walka: Kurt Angle vs. Chris Benoit
Najsłabsza walka: brak
Zmiany pasow: Stone Cold i Triple H zostali nowymi mistrzami Tag Team
Ocena: 4


THE END
http://thebottomline.prv.pl